Krakowska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 33-letniej Beacie A., której zarzucono, że stosując tzw. metodę "na policjanta" wyłudziła od sześciu osób ponad 170 tys. zł i 1,7 tys. dolarów amerykańskich. Grozi jej za do 12 lat więzienia.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko poinformował w czwartek, że oskarżona w toku postępowania przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i wskazała miejsca ich dokonania. Przestępstw tych dopuściła się w recydywie.
W czasie przeszukania u Beaty A. znaleziono także środki odurzające i substancje psychotropowe.
Według ustaleń prokuratury kobieta w grupie przestępczej pełniła rolę tzw. osoby odbierającej. Dzwoniła pod przypadkowe numery i przedstawiając się jako funkcjonariuszka CBŚP wmawiała pokrzywdzonym, że w rejonie ich zamieszkania grasują przestępcy, którzy zamierzają ich okraść. Z tego powodu osoby te powinny oddać posiadane pieniądze policjantce, która się z nimi skontaktuje.
Prokurator Hnatko zaznaczył, że oskarżona działała w grupie przestępczej z innymi osobami, ale dotychczas nie zostały one ustalone.
PAP/bp