Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Negowała zbrodnie w Auschwitz-Birkenau. Jest akt oskarżenia dla działaczki Konfederacji Korony Polskiej

Autor:  Elżbieta Raczyńska
Opracowanie:  Łukasz Konatowicz
Źródło:  opracowanie własne
 Dołącz do czytelników  Obserwuj w Google News

Krakowski pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej skierował do Sądu Rejonowego w Toruniu akt oskarżenia przeciwko Agnieszce Sz.-H, działaczce Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Jak ustaliło radio Kraków, Kobieta jest oskarżona o publiczne i sprzeczne z faktami zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim popełnionym przez członków załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz-Birkenau. Akt oskarżenia trafił do sądu 3 sierpnia.

Sprawa dotyczy wpisów opublikowanych 13 i 14 lipca 2025 roku na Facebooku. Według prokuratury oskarżona kwestionowała istnienie komór gazowych w obozie oraz wykorzystywanie ich do masowego zabijania więźniów. Utrzymywała również, że Grzegorz Braun mówił prawdę, nazywając komory gazowe w Auschwitz „fejkiem”, a także powoływała się na tezy zawarte w tak zwanym raporcie Leuchtera — negacjonistycznym opracowaniu podważającym istnienie komór gazowych służących do mordowania ludzi.

Oskarżona powtórzyła wcześniejszą wypowiedź Grzegorza Brauna, zgodnie z którą w obozie Auschwitz-Birkenau nie było komór gazowych, uznając ją za prawdziwą. Kwestionowała również istnienie tych komór, twierdząc, że znajdowały się one jedynie w Brzezince. Powoływała się także na raport Leuchtera – opracowanie przygotowane przez negacjonistów, według którego w ścianach komór gazowych nie stwierdzono obecności substancji trującej

– mówi prokurator Waldemar Szwiec, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie.

IPN podkreśla, że twierdzenia oskarżonej są sprzeczne z wiedzą historyczną opartą między innymi na dokumentach, relacjach świadków, wyjaśnieniach sprawców oraz ustaleniach postępowań karnych. Obecność śladów cyjanowodoru w pozostałościach urządzeń masowej zagłady potwierdziły badania przeprowadzone w latach 90. przez Instytut Ekspertyz Sądowych imienia profesora Jana Sehna w Krakowie.

Agnieszka Sz.-H. nie przyznała się do winy i odmówiła złożenia wyjaśnień. Według IPN nie była wcześniej karana, a z wykształcenia jest historykiem sztuki. Odpowie za czyn określony w artykule 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Grozi jej grzywna albo kara do trzech lat pozbawienia wolności. Wyrok w tej sprawie ma zostać podany do publicznej wiadomości.

Komentarze

Powiązane

  • Przyniosła monety, ocaliła historię. Bezcenna kolekcja trafiła do Muzeum Auschwitz

    Radio Kraków

  • Kolumbijczyk z zarzutem propagowania nazizmu w Muzeum Auschwitz. Grozi mu więzienie

    Ola Sobczak

  • Dlaczego świat milczy? Zapomniany Holokaust Romów

    Jolanta Drużyńska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR