Tym razem się udało. Zabłąkany na Rysach turysta znaleziony i przetransportowany do Zakopanego. TOPR ostrzega po raz kolejny - wysoko w Tatrach są miejsce, gdzie jeszcze wciąż można natknąć się na resztki śniegu.
Wczoraj około godziny 18.30 do centrali TOPR zadzwonił mężczyzna prosząc o pomoc. Z jego relacji wynikało, że znajduje się gdzieś w rejonie wierzchołka Rysów i nie jest samodzielnie w stanie zejść na dół. Ze względu na zmrok śmigłowca nie można już było użyć w akcji i w stronę Rysów z Morskiego Oka ruszyła czwórka ratowników. I około 2.00 nad ranem udało się głosowo nawiązać kontakt z zabłąkanym turystom.
Na miejscu jednak okazało się że mężczyzna jest w gorszych opałach niż to relacjonował telefonicznie - nie znajdował się bowiem na szlaku a zsunął na płacie śniegu w dół. Andrzej Maciata ratownik TOPR relacjonuje, że poszkodowany zsunął się w stronę doliny Ciężkiej na Słowacji.
TOPR ostrzega po raz kolejny - wysoko w Tatrach są miejsce gdzie jeszcze wciąż można natknąć się na resztki śniegu. A wejście bez raków i czekana oraz co równie ważne bez odpowiednich umiejętności na taki zalodzony płat bardzo często kończy się poślizgnięciem i zsunięciem lub upadkiem w dół. A to prawie zawsze powoduje bardzo poważne obrażenia ciała.