Funkcjonariusze krakowiskiej straży miejskiej złapali trzy agresywne psy, które w piątek pogryzły dotkliwie kilka osób. W godzinach południowych dyżurni Straży otrzymali sygnały o wędrującej po mieście grupie psów.
W okolicach sklepu spożywczego na ul. ks. Józefa Meiera zwierzęta zaatakowały młodą kobietę z dzieckiem na ręku. Kiedy na miejsce przybył patrol Straży, poszkodowana została już opatrzona przez pogotowie. Wskazała funkcjonariuszom kierunek, w którym oddaliły się zwierzęta. Nie była to niestety jedyna ofiara ataku psów.
Strażnicy sprawdzili krzaczasty teren wzdłuż pobliskich torów kolejowych i odkryli następną ofiarę, która została ugryziona w łydkę.
Kolejne zgłoszenie o pogryzieniu pochodziło ze Śródmieścia. Strażnikom i towarzyszącym im pracownikom Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami udało się schwytać agresywne zwierzęta.
Zwierzęta zostały poddane kwarantannie w azylu. Odnalazł się także bezdomny właściciel czworonogów. Sprawę prowadzi teraz policja.
Od początku roku już pięciuset właścicieli psów zostało ukaranych za brak smyczy lub kagańca.
Według prawa, każdy właściciel wyprowadzający na spacer swojego czworonoga musi pamiętać, że konieczna jest smycz albo kaganiec. Zaniedbania w tej kwestii mogą skończyć się mandatem, o czym przypomina Marek Anioł rzecznik krakowskiej straży miejskiej.
(Małgorzata Nieciecka/A.W.)