"Namioty zostały usunięte z krakowskiego rynku, ale to nie była pacyfikacja" - mówi Adam Młot, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa.
Dwie osoby stawiające opór zostały zatrzymane przez policję. Na krakowskim Rynku demonstrowali młodzi ludzie zatrudnieni na umowach śmieciowych, lokatorzy niezadowoleni z polityki mieszkaniowej miasta oraz anarchiści.
(Marek Solecki/jp)