Chodzi o osławione Acatusy. Pięć nowoczesnych szynobusów, po zaledwie roku, musiało trafić do warsztatu z powodu zużycia się zestawów kołowych. Według kontraktu pociągi miały bezawaryjnie przejechać 100 tysięcy kilometrów. Tymczasem koła zużyły się po 80 tysiącach.
Konflikt ciągnie się od roku i niemal pewne jest, że skończy się w sądzie. A dotyczy tego, kto ma zapłacić za naprawę nowoczesnych pojazdów, które zamiast jeździć i służyć pasażerom - częściej stoją w warsztacie.
Władze regionu chcą, aby producent naprawił je w ramach gwarancji. Ten jednak uważa, że powodem awarii jest zły stan małopolskich torów. Liczy, że za naprawę zapłaci samorząd. Obie strony spotkały się w tej sprawie, ale do porozumienia nie doszło.
PESA jeszcze nie wystawiła rachunku, ale jeśli to zrobi, władze regionu zapowiadają oddanie sprawy do sądu, aby to on rozstrzygnął, to ma rację. A chodzi o kwotę ponad miliona złotych.
Tymczasem już w przyszłym roku do Małopolski trafi kolejnych 10 pociągów wyprodukowanych przez PESĘ. Wicemarszałek województwa Roman Ciepiela zapewnia, że podobnego sporu w tym przypadku nie będzie. Bo w umowie pojawiły się odpowiednie zapisy.
Posłuchaj co mówi Roman Ciepiela
Przypomnijmy: pojazdy są sukcesywnie naprawiane. Trzy z nich wróciły już na małopolskie trasy.
Obecnie po małopolskich torach jeździ 16 nowoczesnych pociągów. W ciągu dwóch lat przybędzie kolejnych 16. Oprócz 10 wyprodukowanych przez PESĘ, 6 dostarczy sądecki NEWAG.
Posłuchaj wypowiedzi
Przypominamy: Miały unowocześnić PKP. Acatusy od miesięcy w naprawie
Czytaj także: Nowy Sącz: Newag wygrał przetarg na modernizację lokomotyw
( Maciej Skowronek /dw)