Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

A. Szostkiewicz: "Dialog powinien odbywać się codziennie"

Dialog wierzących z niewierzącymi nie jest drugorzędnym dodatkiem - tak o potrzebie wspólnej rozmowy z ateistami napisał papież Franciszek. Wcześniej w przemówieniu bożonarodzeniowym o dziedzińcu pogan mówił także Benedykt XVI. Idea dziedzińca sięga placu obok świątyni jerozolimskiej, na którym spotykali się wyznawcy wielu religii ówczesnego świata - ich dyskusja często poświęcona była sprawom dobra publicznego.


Z Adamem Szostkiewiczem, publicystą tygodnika "Polityka" rozmawiał Jacek Bańka:

Dialog z niewierzącymi i przedstawicielami innych religii staje się każdego roku głośniejszy przed świętami Bożego Narodzenia?



- Jak się staje głośniejszy przed świętami to jest to kłopot. To nie powinna być rzecz świąteczna, ale codzienna. Powinien być rodzaj modlitwy o dialog powszedni, żeby ludzie mimo wszystkich różnic, byli w stanie przynajmniej tak jak kiedyś w starożytnych czasach się zebrać, zamienić ze sobą życzliwe słowo i być razem w jednej przestrzeni. To nie powinno powodować konfliktów.


Język bożonarodzeniowy nie jest rodzajem uniwersalnego języka, którym posługują się wszyscy? Lewica łamie się opłatkiem w ateistycznym duchu, ale posługując się językiem bożonarodzeniowym.




- To nic złego, jeśli są dobre intencje. Nie widzę nic złego jak ateistyczna lewica łamie się opłatkiem. To jest sprawa tej lewicy czy ona chce sięgać po chrześcijańskie symbole. Ja do tego nie namawiam, ale nie widzę w tym problemu. Najważniejsze jest nastawienie tego, który łamie się opłatkiem. U nas jest tak, że można się łamać opłatkiem, potem usiąść do stołu i się naparzać w gronie rodzinnym lub publicznym. Od opłatka można przejść do studia telewizyjnego i jak najgorzej okładać słowami swojego przeciwnika. Jest problem łatwego sięgania po znaki religijne. Z drugiej strony ci, którzy tak czynią nie widzą problemu, że posługują się takimi godnymi znakami a potem bez problemu i wyrzutów sumienia przechodzą do rzeczy, które zaprzeczają sensowi tych znaków. Na przykład sensowi krzyża czy opłatka. A. Szostkiewicz: "Dialog powinien odbywać się codziennie"


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"