Zgodnie z Ustawą o referendum lokanym, przedterminowe wybory powinny odbyć się w ciągu 90 dni od odwołania prezydenta. Nie są to jednak sztywne wymogi, a ostateczną decyzję podejmuje premier. Termin wyborów mogą opóźnić... protesty referendalne.
Przyspieszone wybory w Krakowie mogą się odbyć później niż w sierpniu ze względu na lukę prawną. Przepisy podlegają bowiem interpretacji. Premier mógłby na przykład policzyć 90 dni od momentu rozstrzygnięcia ostatniego protestu.
- Można wyobrazić sobie interpretację, żeby ten termin 90 dni liczyć dopiero od uprawomocnienia się orzeczenia sądowego - mówi Zbigniew Zgud z Sądu Okręgowego.
Sędzia zaznacza, że referendum musi zostać uznane za ważne, zanim dojdzie do wyborów.
- Gdyby z jakiegoś powodu rozpoznawanie tych protestów trwało, dajmy na to, dłużej niż 90 dni, to wręcz niemożliwe jest zachowanie tego terminu liczonego od dnia referendum - dodaje.
Proces może wydłużyć także odwołanie od wyroku i skierowanie sprawy do sądu apelacyjnego.
Premier Donald Tusk powiedział, że wybory odbędą się prawdopodobnie w drugiej połowie września.
Przedterminowe wybory w Krakowie. Dlaczego kandydatów może być rekordowo dużo?