Do zdarzenia doszło po 8:00. Funkcjonariusze informują, że mężczyzna zachowywał się irracjonalnie, wykrzykiwał różne hasła i frazy. Nikogo nie zaatakował i nie było bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia zarówno studentów, jak i wykładowców.
Posłuchaj wypowiedzi Joanny Lorenc, rzeczniczki UEK.
25-latek nie jest studentem uczelni, nie jest z nią związany w inny sposób.
Na uczelni pracowała policja, przeglądany był monitoring i przesłuchiwani świadkowie.
Mężczyzna został błyskawicznie ujęty przez ochronę i przekazany przybyłym na miejsce policjantom oraz załodze pogotowia ratunkowego - relacjonował Rafał Wawrzuta z komendy miejskiej policji w Krakowie.
Z uwagi na irracjonalne zachowanie mężczyzny został on przewieziony do jednego z krakowskich szpitali, aby ocenić jego stan psychiczny. To zdecyduje o dalszych działaniach policji.
Rektor uczelni wydał oświadczenie:
Szanowni Państwo, Członkowie Społeczności Akademickiej,
w związku z incydentem, do którego doszło na terenie naszej Uczelni, pragniemy zapewnić całą społeczność akademicką, że bezpieczeństwo studentów i pracowników pozostaje naszym absolutnym priorytetem.
Równocześnie pragniemy podkreślić, że dzięki wyjątkowej czujności i wzorowej reakcji pracowników odpowiednie służby zostały natychmiast wezwane na miejsce, a mężczyzna został zatrzymany i przekazany policji oraz pogotowiu ratunkowemu.
Składam serdeczne podziękowania pracownikom za ich wyjątkową czujność i błyskawiczne wezwanie odpowiednich służb. Pracownikom, którzy wzorowo zareagowali na poranny incydent dziękuję za profesjonalizm i odpowiedzialną postawę. Dzięki sprawnej współpracy wszystkich zaangażowanych stron udało się zapobiec możliwym konsekwencjom.
dr hab. Bernard Ziębicki, prof. UEK
Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie