Sądowy finał będzie miała afera w kinie "Wisła" w Brzeszczach w zachodniej Małopolsce. Na ławie oskarżonych usiądzie była kierowniczka placówki. Prokuratura oskarżyła Anetę W. o fałszowanie dokumentów i przywłaszczanie pieniędzy. Proceder mógł trwać dziewięć lat.
118 zarzutów postawiła oświęcimska prokuratura Anecie W., byłej kierownik kina "Wisła" w Brzeszczach w zachodniej Małopolsce. Zdaniem śledczych kobieta w latach 2004 - 2012 przywłaszczała pieniądze z kasy kina. W sumie z kasy mogło zniknąć kilkadziesiąt tysięcy złotych. Akt oskarżenia trafił już do sądu.
"Zarzuty dotyczą fałszowania dokumentów i przywłaszczania pieniędzy . Bilety były sprzedawane natomiast pieniądze ze sprzedaży były przywłaszczane, nie trafiały do kasy kina. Kwoty były różne od kilkuset do kilku tysięcy złotych" - mówi Radiu Kraków prokurator Mariusz Słomka, rzecznik oświęcimskiej prokuratury.
Pani kierownik nie pracuje już w Brzeszczach. Tuż przed wybuchem afery, kobieta odeszła z pracy. To jednak nie koniec. Kilka miesięcy temu, mimo toczącego się śledztwa, Aneta W. została zatrudniona w Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie . Tutaj również odpowiada za prowadzenie kina.
Anecie W. grozi do pięciu lat więzienia.
(Marek Mędela)