To już setna rocznica połączenia Podgórza z Krakowem. Wolne Królewskie Miasto Podgórze położone na prawym brzegu Wisły zostało połączone z Krakowem w 1915 roku. Tymczasem grupa krakowskich aktywistów ze stowarzyszenia Zielony Kraków chce, aby krakowska dzielnica Podgórze stała się... wolnym miastem. Aktywiści protestowali przed urzędem miasta przeciwko decyzji połączenia Krakowa z Podgórzem. Decyzji, która zapadła dokładnie 100 lat temu.
"Dziś Podgórze jest wielką szansą Krakowa. W widoczny sposób zwiększa potencjał społeczny miasta i całego obszaru metropolitalnego. I za to wszystko wielkie słowa uznania należą się przede wszystkim mieszkańcom całego wielkiego Podgórza" - mówił podczas uroczystej sesji Rady Miasta Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa i... podgórzanin.
Nie wszyscy jednak świętowali setną rocznicę połączenia Podgórza z Krakowem. Aktywiści ze stowarzyszenia Zielony Kraków twierdzą, że Podgórze jest dzielnicą zaniedbaną przez magistrat. "Mieszkańcy są niezadowoleni, a Kraków jest źle zarządzany. Prawdopodobnie przychyliliby się propozycji autonomii Podgórza. Dlaczego mamy swoje podatki przeznaczać na poronione decyzje władz miasta, a nie zostawić tu, w Podgórzu?" - mówiła reporterce Radia Kraków organizatorka protestu pod krakowskim magistratem, Barbara Łopacińska.
Łopacińska dodaje, że od Krakowa powinny odłączyć się nie tylko dzisiejsza dzielnica XIII, ale także Łagiewniki, Swoszowice i Prokocim, czyli cały prawobrzeżny Kraków.
A w sobotę na kładce o. Bernatka, łączącej Podgórze z krakowskim Kazimierzem, odbędzie się rekonstrukcja wydarzeń sprzed stu lat - ówcześni włodarze obu miast na nieistniejącym już moście Krakusa uścisnęli sobie dłonie i tym samym przypieczętowali umowę połączenia.
(Teresa Gut/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: