Chcemy sprawdzić jak człowiek reaguje na ekstremalne warunki klimatyczne - zgodnie twierdzą organizatorzy eksperymentu naukowego przeprowadzonego na Politechnice Krakowskiej. W specjalnej komorze klimatycznej na sto godzin zamknięto trzech śmiałków, którzy musieli sobie radzić w trudnych warunkach... nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że temperatura w tym miejscu miała minus pięćdziesiąt stopni.
Ciężko było przygotować posiłki i przede wszystkim odpocząć - mówi Velerjan Romanowski uczestnik eksperymentu. - to było tylko kilka godzin drzemki, nie normalny sen, bo trzeba było co chwilę wstać i rozgrzać się.
Eksperyment był monitorowany przez naukowców, psychologów i lekarzy. Teraz będą robione podsumowania, które mają pokazać jak radzimy sobie w ekstremalnym mrozie i jak możemy się do niego przystosować.
Dominika Baraniec/bp