33 tys. żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej w ciągu 20 lat uczestniczyło w misji Wojska Polskiego w Afganistanie. 44 nigdy nie wróciło do Polski a 200 odniosło poważnie rany. Polska podobnie jak sojusznicy Paktu Północnoatlantyckiego kończy swój udział w wojnie z Talibami. Wielu zdobyło doświadczenie w realiach wojny ale i bagaż trudnych doświadczeń.
W 2007 roku Polska zwiększyła swoje zaangażowanie i przejęła odpowiedzialność za dwie afgańskie prowincje. Wtedy też wydarzył się incydent, który poskutkował pierwszym w powojennej Polsce procesem o zbrodnię wojenną. 16 sierpnia 2007 roku polscy żołnierze ostrzelali okolice Nangar Khel. Użyli moździerza i broni maszynowej. Część z pocisków spadła na wioskę. W wyniku ostrzału zginęło sześć osób a trzy zostały ciężko ranne. Wśród poszkodowanych były kobiety i dzieci. Wkrótce po zdarzeniu, żołnierze zostali oskarżeni o zabójstwo ludności cywilnej. Ostatecznie kwalifikacja czynu została zmieniona, ale oskarżeni zostali uznani za winnych złego wykonania rozkazu i skazani na kary więzienia w zawieszeniu.
To jedna z najdłuższych i najtrudniejszych operacji zagranicznych Wojska Polskiego. Wzięło w niej udział ponad 33 tyś. żołnierzy. Podsumowanie 20 letniej służby oczami polskich specjalsów i żołnierzy desantu o 17.50 w @RadioKrakow pic.twitter.com/oh3PfU3rot
— Joanna Gąska (@joanna_gaska) July 1, 2021
Posłuchaj wypowiedzi
W szczytowym okresie służby, Polski Kontyngent Wojskowy w Afganistanie liczył ponad 2,5 tys. żołnierzy. Po zakończeniu misji ISAF, Polacy włączyli się w kolejną natowską misję o charakterze doradczo-szkoleniowym. Ostatnia, XIII zmiana liczyła maksymalnie 400 żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej. Pod koniec 2014 roku, koszty polskiej obecności wojskowej w Afganistanie przekroczyły 6 mld złotych.