Podczas niedzielnej konferencji przedstawicielki komitetów Andrzeja Kuliga i Rafała Komarewicza, które nie otrzymały mandatów do Rady Miasta, stanęły po stronie kandydata na prezydenta Krakowa z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Jak mówi Marta Burzyńska, która w wyborach startowała z list Trzeciej Drogi, tylko Miszalski jest gwarantem, że spełnione zostaną obietnice z zakresu praw kobiet i edukacji.
Jako osoba niezależna znajduję wiele stycznych punktów pomiędzy moimi postulatami, głównie z dziedziny edukacji i tematów kobiecych, dla ludzi młodych, bo to był core mojej kampanii a programem Aleksandra.
- Zobaczyłam, że tam jest plan na edukację, nie lista obietnic. Bardzo mi zależy na tym, żeby w edukacji działa się zmiana, ale nie rewolucja - dodaje Urszula Majcher-Legawiec z komitetu Andrzeja Kuliga.
Nie jest to deklaracja poparcia Kuliga i Komarewicza dla Miszalskiego w drugiej turze. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że w nadchodzącym tygodniu to poparcie zostanie przekazane. Sam kandydat nie skomentował tej sugestii.