Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Uczestnicy incydentu w b. KL Auschwitz z zarzutami znieważenia miejsca pamięci

Zarzuty znieważenia miejsca pamięci oraz zabicia zwierzęcia usłyszał ostatni z zatrzymanych uczestników piątkowego incydentu w Muzeum Auschwitz. W niedzielę został przesłuchany w oświęcimskiej prokuraturze rejonowej – podał wiceszef prokuratury Mariusz Słomka.

Uczestnicy incydentu w b. KL Auschwitz z zarzutami znieważenia miejsca pamięci
Fot. PAP/Policja

Posłuchaj, co mówi rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel/IAR

Kilkanaście osób zatrzymano w Muzeum Auschwitz po incydencie przy bramie głównej
%gallery_63584%

„Mężczyzna przyznał, że zabił zwierzę. Wyraził żal i skruchę. Nie poczuwa się natomiast do znieważenia miejsca pamięci. Zastosowaliśmy wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policji i poręczenie majątkowe. Nie może też opuszczać Polski” – powiedział prokurator Słomka.

Podejrzany jest obywatelem polskim, ale posiada również paszport białoruski. Był jednym z organizatorów incydentu.

Zarzuty znieważenia miejsca pamięci usłyszeli w sobotę pozostali uczestnicy piątkowego incydentu w Muzeum Auschwitz. Większość z nich została zwolniona.

„Zatrzymani złożyli wyjaśnienia. (…) Wynika z nich, że swoje działanie traktowali jak spektakl, który miał być manifestacją za pokojem na świecie” – powiedział zastępca prokuratora rejonowego w Oświęcimiu Mariusz Słomka.

Znieważenie miejsca pamięci zagrożone jest karą grzywny lub ograniczenia wolności. Za zabicie zwierzęcia wbrew ustawie o ochronie zwierząt grozi do 2 lat więzienia.

Do incydentu doszło w piątek po południu pod historyczną bramą główną byłego niemieckiego obozu Auschwitz. 11 osób rozebrało się tam do naga i próbowało skuć ze sobą łańcuchami. Jeden z mężczyzn zabił jagnię. Na wieńczącym bramę napisie „Arbeit macht frei” zawiesili płachtę z napisem Love (miłość). Odpalono też racę.

Wśród zatrzymanych przez policję były cztery Polki, dwaj Polacy, czterej obywatele Białorusi oraz Niemiec. Są w wieku od 20 do 27 lat. Jak powiedział prokurator Słomka, osoby te skrzyknęły się za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych. "Nie posiadamy danych, aby twierdzić, że była to jakaś +zorganizowana grupa+ lub by miała ona jakieś zabarwienie polityczne” – zaznaczył.

Wiceszef prokuratury nie wykluczył, że w niedzielę – jeśli zajdzie taka konieczność – z osobą, która zabiła zwierzę, zostaną przeprowadzone dodatkowe czynności w oświęcimskiej prokuraturze. „Z chwilą, gdy zapoznam się z jego wyjaśnieniami, podejmiemy dalsze decyzje” – dodał Mariusz Słomka. Chodzi m.in. o zastosowanie ewentualnych środków zapobiegawczych, przykładowo dozór policji, poręczenie majątkowe czy zakaz opuszczania kraju.

Dochodzenie w sprawie incydentu prowadzi oświęcimska policja pod nadzorem tamtejszej prokuratury rejonowej.

Fot. PAP/Policja

Muzeum w oświadczeniu podkreśliło, że wykorzystywanie symboliki Auschwitz do jakichkolwiek manifestacji lub happeningów jest rzeczą karygodną i oburzającą. "Godzi to w pamięć ofiar niemieckiego obozu Auschwitz" – napisali.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

Brama główna w byłym obozie Auschwitz I jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli tego miejsca. Wykonali ją na rozkaz Niemców polscy więźniowie polityczni. Zostali przywiezieni jednym z pierwszych transportów przybyłych z Wiśnicza na przełomie 1940 i 1941 roku. Wykonanie bramy związane było z wymianą prowizorycznego zewnętrznego ogrodzenia obozu, wspartego na słupach drewnianych, na ogrodzenie stałe na słupach żelbetowych, z drutem kolczastym pod napięciem.

Napis nad bramą - "Arbeit macht frei" (Praca czyni wolnym) - wykonali więźniowie z komanda ślusarzy pod kierownictwem Jana Liwacza. (PAP)


 

PAP/wm/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"