To prawdopodobnie koniec ponad stuletniej fabryki naczyń. Produkowane w niej garnki zna niemal każda polska gospodyni. Przez lata firma produkowała naczynia dobrej jakości pod rozpoznawalną marką.
Decyzję o upadłości Emalii kilka dni temu ogłosił sąd w Katowicach. Uznał on, że długi zakładu są zbyt duże, by mógł normalnie on prowadzić produkcję. Teraz fabryką zarządza syndyk. Część załogi już straciła pracę. Kolejne 60 osób wypowiedzenia ma dostać końcem lipca.
Problemem są jednak również zaległe wypłaty. Jak mówią pracownicy fabryki, nie widzieli oni wypłat od kilku miesięcy i teraz wszyscy z niepokojem patrzą w przyszłość. Większość pracowników Emalii to kobiety, które w fabryce przepracowały kilkanaście lat.
W ostatnich lata Emalia zatrudniała około 300 osób. W czasach świetności była jedną z największych firm w regionie, zatrudniającą 6 tysięcy pracowników.
(Marek Mędela/ko)