Radni zabierają burmistrzowi pieniądze a burmistrz wystawia radnym imienną żółtą kartkę. Na drzwiach zamkniętej informacji turystycznej w Kalwarii Zebrzydowskiej burmistrz miasta wywiesił listę radnych, którzy przyczynili się do zamknięcia punktu. Informacja, tuż obok jednego z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Małopolsce, nie działa, bo radni z Kalwarii Zebrzudowskiej postanowili na jej fukcjonowaniu zaoszczędzić około 20 tysięcy złotych. "To polityka" - mówi burmistrz.
Posłuchaj relacji Marka Mędeli
W Kalwarii Zebrzydowskiej jeszcze leniwa wiosna. Pierwszy najazd pielgrzymów szykuje się w Niedzielę Palmową, kiedy pątnicy zobaczą pierwsze sceny słynnego w całej Europie misterium. W tym roku pielgrzymi nie będą mogli odwiedzić punktu informacji turystycznej, który przez ostatnie dwa lata w sezonie działał w pobliżu klasztoru . Na turystach postanowili oszczędzić radni z Kalwarii.
Poszło o niewiele ponad 20 tysięcy złotych. Tylko kosztowało utrzymanie punktu w pobliżu wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO sanktuarium. To w nim pielgrzymi mogli otrzymać bezpłatne mapy, czy dowiedzieć się, co jeszcze warto zobaczyć w okolicy. Jednak radni powiedzieli dość. Na działanie punktu nie przekazali dotacji . Budynek jest zamknięty.
Fot. Marek Mędela
Pojedynek na pieniądze i żółte kartki rozpoczął w Kalwarii Zebrzydowskiej kampanię wyborczą. Na razie poszkodowani są pielgrzymi.
(Marek Mędela/ko)