Filmowcy to głównie freelancerzy na samozatrudnieniu, nie mają etatów. Trzymiesięczna przerwa w pracy mocno dała się im we znaki. Z tym większą radością przyjęli więc możliwość powrotu i poddali się wymogom ministerialnych zaleceń odnośnie do zasad bezpieczeństwa na planie filmowym. Łatwo nie jest, no bo jak nakręcić scenę pocałunku w maseczce, zachowując dystans społeczny? Na szczęście ile zasad, tyle samo odstępstw i wyjątków.
Zdecydowanie łatwiej kręci się teraz kameralne obrazy bez dużej liczby statystów. Jednym z takich właśnie filmów jest "Prime Time", do którego zdjęcia zakończyły się w Krakowie 24 sierpnia. Na planie ściśle przestrzegano wytycznych dotyczących bezpieczeństwa przygotowanych przez ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego.
Jak mówi reżyser, Jakub Piątek: - Tak jak wszyscy, odczuwamy minusy tej sytuacji. Jest to męczące, mamy mnóstwo obostrzeń. Na całe szczęście my spędzamy 19 dni w jednej lokacji z bardzo małą obsadą. Mamy bardzo mało scen ze statystami. Łatwiej jest więc nad tym wszystkim zapanować. Już gorzej mają pracownicy sklepów, którzy w maseczkach spędzają po 8-12h dziennie.
- Ja też nie narzekam - dodaje Bartosz Bielenia - bo ja mogę zdejmować maseczkę, nawet powinienem... na ujęcia. Tak jak powiedział Kuba, jesteśmy w jednej przestrzeni, wśród tych samych osób, nie ruszamy się z hotelu, jest bezpiecznie. Mierzymy temperaturę, badamy się i każdy dzień jest naszą małą wygraną - żartuje, co szybko podchwytuje reżyser - Wczoraj musieliśmy zdublować ujęcie, bo jedna z osób nie ściągnęła maseczki na ujęcie. To jednak mało pasowało do 1999 r., kiedy dzieje się akcja naszego filmu. Maseczki były wtedy mało popularne....
I dodaje - Cieszymy się, że w końcu ruszyliśmy. Ten film miał swoją małą, wyboistą drogę, zanim trafił do realizacji. Cieszę się więc z każdego dnia na planie, że mogę siedzieć w pierwszym rzędzie i to oglądać!
„Prime Time” to debiut reżyserski Jakuba Piątka z Bartoszem Bielenią w roli głównej. W obsadzie filmu znajdują się również m.in. Magdalena Popławska, Andrzej Kłak, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Cezary Kosiński. Za produkcję odpowiada Watchout Studio, dom produkcyjny, który ma na koncie realizacje takie jak „Bogowie”, „Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” oraz „Ukryta gra”. Premiera „Prime Time” planowana jest na jesień przyszłego roku.
Posłuchaj wypowiedzi
Sylwester ‘99 i jedno życzenie
Akcja filmu „Prime Time” rozgrywa się w sylwestra 1999 roku. Uzbrojony Sebastian (Bartosz Bielenia) dostaje się do studia telewizyjnego. Bierze dwoje zakładników: prezenterkę (Magdalena Popławska) i ochroniarza (Andrzej Kłak). Ich życie pozostanie w rękach chłopaka, dopóki stacja nie spełni jego żądania i nie pozwoli mu wejść na wizję podczas największej oglądalności.
„Prime Time” to dramat psychologiczny, którego fabuła zamknięta jest w jedności miejsca, czasu i akcji. W roli głównej zobaczyć będzie można Bartosza Bielenię, który zdobył szczególną sympatię szerokiej publiczności oraz uznanie krytyków dzięki ostatniej roli w nominowanym do Oscara filmie „Boże Ciało”. Aktor związany jest z Teatrem Nowym w Warszawie. Bielenia wspólnie z Magdaleną Popławską („53 wojny”, „Atak Paniki”) oraz Andrzejem Kłakiem („Artyści”) tworzą filmowe trio, wokół którego koncentruje się opowiadana historia.
- „Prime Time” to fantazja o buncie i rebelii. Tuż przed eksplozją Internetu i narodzinami YouTube, wielokrotnie dochodziło do prób wtargnięcia na anteny telewizyjne na całym świecie. Choć „Prime Time” nie jest rekonstrukcją żadnego z nich, odnaleźliśmy w tych wydarzeniach dramaturgiczny silnik do opowiedzenia naszej historii oraz szansę na stworzenie nietuzinkowego bohatera – mówi Jakub Piątek, reżyser filmu.
Na ekranie będzie można zobaczyć także aktorów znanych z produkcji filmowych oraz z uznanych spektakli teatralnych: Małgorzatę Hajewską-Krzysztofik („33 sceny z życia”), Cezarego Kosińskiego („Ukryta gra”), Dobromira Dymeckiego („Nic nie ginie”), nominowaną do „Paszportu Polityki” w kategorii „Teatr” Monikę Frajczyk.
„Prime Time” to debiut reżyserski Jakuba Piątka, który na swoim koncie ma nagradzane filmy dokumentalne i krótkometrażowe („Users”, „Matka”). Scenariusz filmu został przygotowany przez Jakuba Piątka i Łukasza Czapskiego oraz zdobył wyróżnienie w konkursie Script Pro 2019. Producentem „Prime Time” jest Jakub Razowski, a producentem nadzorującym Krzysztof Terej („Bogowie”, „Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”, „Ukryta gra”).
- Największym wyzwaniem produkcyjnym, poza pandemią, było stworzenie świata telewizji z 1999 roku i uruchomienie przestarzałej technologii. Nasz film był realizowany nie tylko za pomocą współczesnych kamer filmowych, ale również studyjnych kamer telewizyjnych z ubiegłego wieku – komentuje Jakub Razowski, producent filmu.
Zdjęcia Michała Łuki, scenografia przygotowana przez Katarzynę Jędrzejczyk oraz kostiumy, za które odpowiada Hanna Podraza budują atmosferę niezapomnianego sylwestra 1999 oraz wiernie odtwarzają świat telewizji z tamtych lat. W produkcji zostaną wykorzystane również autentyczne programy i audycje telewizyjne z końcówki 1999 roku.
Zdjęcia do „Prime Time” były realizowane od 16 lipca, a ostatni klaps na planie padł 24 sierpnia 2020. Premiera planowana jest jesienią przyszłego roku. Koproducentem filmu jest TVN, dystrybutorem NEXT FILM. Film współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.
W rolach głównych: Bartosz Bielenia, Magdalena Popławska, Andrzej Kłak, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Cezary Kosiński, Dobromir Dymecki, Monika Frajczyk.