"Mam pretensje, że przez cztery lata nikt nie zwrócił mi uwagi na moją nieudolność, nieróbstwo i zaniechanie" - mówił dzisiaj w Krakowie radny wojewódzki z PSL, Jacek Soska. Jak podkreślał sam radny, w kampanii nie zamierza pokazywać samych pozytywów i chwalić się tym, co się udało, ale chce zwrócić uwagę na to, że wiele rzeczy w tej kadencji po prostu nie wyszło.
- Nie jestem zadowolony z siebie i nie za bardzo mam czym się chwalić - mówił Jacek Soska - Koalicja przetrwała, ale bez kłótni żadne małżeństwo długo nie pociągnie".
Wśród rzeczy, które nie zostały poprawnie zrobione, radny Soska wskazuje przede wszystkim na brak realizacji programu zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich w stosunku do metropolii. Był to jeden z punktów umowy koalicyjnej między PSL a Platformą Obywatelską.
(Krzysztof Orski/ew)