Nawet 40 litrów wody na metr może spaść w ciągu kilkunastu godzin na południu Małopolski. W regionie obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia przed intensywnym deszczem.
Ostrzeżenie dotyczy terenów górskich, a także powiatów w zachodniej części Małopolski - wadowickiego i oświęcimskiego. Padać może do późnych godzin nocnych.
Według synoptyków, w dorzeczu Soły, Skawy, Raby, Dunajca i Ropy mogą zostać przekroczone stany ostrzegawcze, na Podhalu lokalnie również stany alarmowe.
Na Podhalu sypnęło też śniegiem. O poranku białe są drogi w Zakopanem, Kościelisku i w rejonie Bukowiny Tatrzańskiej. Po nocnych opadach w Zakopanem we wtorek rano zalega kilka centymetrów śniegu i cały czas go przybywa. W Tatrach, gdzie śnieg pada intensywnie, obowiązuje zagrożenie lawinowe pierwszego stopnia.
Według synoptyków opady śniegu w Zakopanem mają występować z przerwami i ustaną we wtorek po południu. Temperatura oscylująca w okolicach zera stopni Celsjusza, będzie się trzymała jeszcze do środy. Choć niskie temperatury w okolicach połowy maja, czyli w "dni trzech ogrodników" oraz imienin Zofii są naturalne, to tak duże opady śniegu nie zdarzają się często o tej porze.
Tatrzański Park Narodowy informuje na swojej stronie internetowej, że warunki do uprawiania turystyki w Tatrach są typowo zimowe. Na szlakach zalega warstwa świeżego śniegu, a w partiach szczytowych jest go ponad metr. W górach panują bardzo niekorzystne warunki do uprawiania turystyki. Opady śniegu i niski pułap chmur ograniczają widzialność i znacząco utrudniają orientację w terenie.
(RK/PAP/ko)