Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowscy radni o referendum. „Nie idźcie” kontra „Idźcie głosować”

Billboardy, reklamy w sieci, gazety i „farmy botów” — o kulisach kampanii referendalnej w Krakowie dyskutowali w Radiu Kraków radni KO i PiS. Grzegorz Stawowy (KO) przekonywał, że kampania kosztowała nawet 6 mln zł, a Maciej Michałowski (PiS) apelował do mieszkańców o udział w głosowaniu.

Krakowscy radni o referendum. „Nie idźcie” kontra „Idźcie głosować”
Fot. Marek Lasyk

Posłuchaj całej rozmowy

„Referendum zmobilizowało prezydenta”

Maciej Michałowski był pytany o słowa radnego PiS Michała Ciechowskiego, który sugerował, że referendum pozytywnie wpłynęło na prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Radny PiS przyznał, że nie słyszał tej wypowiedzi, ale ocenił, że referendum mogło zmobilizować prezydenta do korekty części decyzji.

Za każdym razem, odkąd zaczęła się zbiórka podpisów, prezydent obiecywał wielką korektę swoich błędnych decyzji

- mówił Michałowski.

Pytany o ewentualną zmianę władzy w Krakowie Maciej Michałowski unikał wskazywania potencjalnego kandydata popieranego przez PiS.

Nie będziemy dzielili skóry na niedźwiedziu, więc poczekajmy na tę zmianę

- powiedział.

Stawowy: Za referendum stoi Łukasz Gibała

Grzegorz Stawowy podkreślał, że referendum w Krakowie znacząco różni się od niedawnych, nieudanych referendów w małopolskich gminach, między innymi w Lanckoronie czy Radłowie. Jak zaznaczał, w Krakowie za inicjatywą stoi silne zaplecze finansowe i polityczne.

W Krakowie przede wszystkim za referendum stoi bogaty i wpływowy sponsor. Organizatorzy przyznali, że kampanię referendalną zaproponował sfinansować Łukasz Gibała

– mówił radny KO.

Stawowy ocenił, że kampania referendalna mogła kosztować od czterech do sześciu milionów złotych. Wymieniał billboardy, reklamy internetowe, druk gazet oraz działania w mediach społecznościowych.

Da się to policzyć, ile jest przystanków, ile jest billboardów, ile jest okrąglaków wynajętych. Plakaty, które zawisły na ulicy Majera, dzisiaj w nocy. Farma botów wynajęta, to, co się dzieje w sieci, strony internetowe. To wszystko jest mierzalne. Te setki tysięcy gazet drukowane w drukarni w Sosnowcu. To ma swoje ceny katalogowe i wychodzi kwota między cztery a sześć milionów złotych.

Według niego referendum ma także wyraźny polityczny charakter.

– Referendum w Krakowie jest próbą przejęcia władzy w Polsce – mówił, przywołując wcześniejsze słowa posła Konfederacji Konrada Berkowicza. – A Łukasz Gibała chce kupić Kraków.

Debata i polityczne konsekwencje referendum

Pojawił się również temat debaty Aleksandra Miszalskiego z inicjatorami referendum. Michałowski przyznał, że sam długo zastanawiałby się, czy przyjąć takie zaproszenie.

Gdyby mnie ktoś chciał odwołać z jakiejś funkcji i chciałby stanąć ze mną do debaty, mocno bym się zastanowił, czy warto

- mówił radny PiS.

Referendum w Krakowie: prezydent Krakowa odpowiada przewodniczącemu komitetu referendalnego ws. debaty

Elżbieta Raczyńska

Z kolei Grzegorz Stawowy przekonywał, że okazja do bezpośredniej rozmowy już była podczas spotkania z mieszkańcami w pierwszej dzielnicy.

– Jan Hoffman miał prezydenta na widelcu. Mógł z nim dyskutować face to face przy mieszkańcach i z tej okazji nie skorzystał – ocenił.

Co z Radą Miasta po referendum?

Grzegorz Stawowy oceniał, że część mieszkańców nie dostrzega związku pomiędzy odwołaniem prezydenta a rozwiązaniem rady.

Radni to grupa ludzi, która wprowadza problemy mieszkańców do budżetu miasta i stara się je rozwiązywać

– podkreślał.

Radny KO przekonywał również, że ewentualne wcześniejsze wybory mogłyby doprowadzić do rozbicia głosów pomiędzy komitet Łukasza Gibały a Konfederację. Jego zdaniem mogłoby to paradoksalnie wzmocnić zarówno Koalicję Obywatelską, jak i Prawo i Sprawiedliwość.

Może się zdarzyć, że nie wejdzie ani Konfederacja, ani Łukasz Gibała

– oceniał Stawowy.

Maciej Michałowski dopuszczał natomiast scenariusz, w którym w przyszłej Radzie Miasta znalazłyby się wyłącznie KO i PiS.

Teoretycznie możliwy jest wariant PO-PiS sprzed dwudziestu lat

– mówił.

„Ma charakter negatywny" kontra „Idźcie głosować”

Obaj radni różnili się także w ocenie samego referendum. Grzegorz Stawowy apelował do zwolenników Aleksandra Miszalskiego, by nie uczestniczyli w głosowaniu.

To referendum ma charakter negatywny i ściąga przeciwników prezydenta, a nie jego zwolenników

– argumentował.

Maciej Michałowski zachęcał z kolei mieszkańców do udziału w referendum.

Powiedzą właśnie, czy chcą dalej takiego prezydenta i takiej Rady Miasta Krakowa

– mówił.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026