Decyzja o ewentualnej rekonstrukcji zabytku jeszcze nie zapadła, ale jeżeli do niej dojdzie, burmistrz Biecza zamierza przekazać pieniądze na ten cel. XVI–wieczny kościółek w Libuszy, który spłonął na początku lutego, nie został jeszcze wykreślony z rejestru zabytków. Tym samym można starać się pieniądze na jego odbudowę.
Posłuchaj relacji Marty Jodłowskiej
Burmistrz Biecza Mirosław Wędrychowicz podkreśla, że zbliża się nabór do programu infrastruktura i środowisko, do którego można by było aplikować o pieniądze na ten cel. W sumie na rekonstrukcję zabytku potrzeba około 2 milionów złotych. Burmistrz Biecza podkreśla, że zrobi wszystko by obiekt odbudować. "Gmina deklaruje dotację w celu zabezpieczneia udziału własnego i pomoc w opracowaniu dokumentu czy przygotowaniu wniosku" - podkreśla Mirosław Wędrychowicz, który nie kryje, że z kościołem związany jest emocjonalnie.
Burmistrz brał udział w odbudowie świątyni po pierwszym pożarze. Czy teraz kościół zostanie odbudowany? Tego na razie nie wiadomo. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie kuria rzeszowska.
(Marta Jodłowska/ko)