Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Uwierzył oszustom, że inwestuje w kryptowaluty. Stracił ponad 400 tysięcy złotych

Uwierzył oszustom, że inwestuje w kryptowaluty. Stracił ponad 400 tysięcy złotych
fot: K. Surówka

3 czerwca do Komisariatu Policji w Bieczu zgłosił się mężczyzna oszukany w związku z inwestycjami w kryptowaluty. Jak twierdził, w październiku ubiegłego roku znalazł w internecie reklamę z ofertą inwestycji m.in. w kryptowaluty. Zgodnie z instrukcją, w formularzu kontaktowym zostawił swoje dane i bardzo szybko skontaktował się z nim mężczyzna podający się za analityka firmy zajmującej się inwestycjami. Mieszkaniec powiatu gorlickiego zdecydował się na inwestowanie i wpłacił na podane konto 200 euro. Jako że pracuje za granicą, wyjechał do pracy i dłuższy czas przebywał poza granicami kraju. W tym czasie kontakt z nim był utrudniony i nie otrzymywał on żadnych informacji związanych z zainwestowanymi środkami. 

W maju bieżącego roku, gdy był w kraju, ponownie nawiązano z nim kontakt telefoniczny w sprawie dalszego inwestowania. Tym razem kontaktowała się z nim kobieta, która zachęcając do dalszych inwestycji, poleciła mężczyźnie, aby zainstalował na swoim telefonie aplikację zdalnego dostępu, żeby mieć ułatwiony kontakt i móc pomagać w inwestycjach. Następnie, w ciągu jednego majowego tygodnia oszuści wielokrotnie namawiali go na inwestycje. Pokrzywdzony wpłacił w kilku ratach łącznie 75 tys. euro. Jednocześnie miał podgląd na wirtualne konto inwestycyjne i widział, że inwestycja przynosi zyski. Po jakimś czasie na koncie pojawiły się straty i wówczas został poinformowany, że musi jeszcze dopłacić określone kwoty, gdyż może wszystko stracić. Mężczyzna znów przekazał kolejne środki na wskazane konto.

Po kilku dniach pokrzywdzony, zachęcony widocznymi na koncie konkretnymi zyskami, postanowił wypłacić zainwestowane pieniądze wraz z zyskiem. Wtedy został poinformowany, że aby dokonać wypłaty środków, musi zapłacić podatek od zarobionej kwoty. Mężczyzna zgodził się i wpłacił około 12 tysięcy euro na rzekomy podatek.

Pojawiły się jednak kolejne problemy. Oszuści stwierdzili, że przed wypłatą środków muszą dokonać weryfikacji jego osoby. W tym celu zażądali od pokrzywdzonego dostępu do jego zagranicznego konta bankowego. Mężczyzna się na to nie zgodził, ponieważ nie był jedynym właścicielem konta. Wtedy też został poinformowany, że w związku z tym nie zostaną mu wypłacone żadne środki. W kolejnych dniach w dalszym ciągu próbowano nawiązać kontakt z pokrzywdzonym w celu uzyskania dostępu do jego drugiego konta, dzwoniąc z różnych numerów telefonów, jednak nie wyrażał on na to zgody.

Do chwili obecnej żadne środki nie zostały mu zwrócone, a poszkodowany zorientował się, że padł ofiarą oszustwa i zgłosił sprawę policji.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR