44-latek jest podejrzany o sześć podpaleń, między innymi w Dominikowicach oraz Lubuszy. Do pożarów dochodziło od maja tego roku. Mężczyzna początkowo przyznał się do podpaleń, jednak w trakcie posiedzenia sądu w sprawie tymczasowego aresztu, odwołał zeznania i wszystkiemu zaprzeczył.
44-latek został zatrzymany w poniedziałek. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna w przeszłości leczył się psychiatrycznie. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
(Aleksandra Podziewska/ko)