Opinia biegłego do spraw pożarnictwa dotycząca pożaru kościoła w Libuszy jest gotowa. Wynika z niej, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru zabytkowej świątyni mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. Choć od tragicznego zdarzenia mija półtora roku, sprawy wciąż nie udało się definitywnie zakończyć.
Posłuchaj co mówi Leszek Karp, rzecznik prokuratury okręgowej w Nowym Sączu
- Teraz prokuratura przeanalizuje opinię biegłego i sprawdzać będzie jeszcze niektóre wątki sprawy. Jest tam wątek zbyt wolnego zadziałania zabezpieczeń instalacji kościoła. Jak było zwarcie to zabezpieczenia powinny zadziałać. Jest kilka innych wątków do zbadania. Czy instalacja powinna być pod napięciem, czy nie? Była. Inaczej nie doszłoby do zwarcia – mówi Leszek Karp, rzecznik prokuratury okręgowej w Nowym Sączu.
Prokurator sprawdzać będzie także, czy ktoś w sposób nieumyślny mógł przyczynić się do pożaru zabytkowej świątyni. Był to już drugi pożar kościoła. Po raz pierwszy ogień zniszczył zabytek 30 lat temu.
(Marta Jodłowska/ko)