Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Strażakom udało się zatamować wyciek ze zbiornika w byłej rafinerii w Gorlicach. Ujęcie wody jest bezpieczne

Sytuacja w byłej rafinerii nafty GLIMAR w Gorlicach została opanowana. Strażakom udało się zatamować wyciek najprawdopodobniej kwasu siarkowego z jednego ze zbiorników. Substancja spłynęła do wewnętrznej oczyszczalni chemicznej zakładu i nie przedostała się do miejskiej oczyszczalni. Dzięki strażakom kwas nie dostał się też do pobliskiej rzeki.

Strażakom udało się zatamować wyciek ze zbiornika w byłej rafinerii w Gorlicach. Ujęcie wody jest bezpieczne
fot: Damian Radziak

Wciąż nie wiadomo, jaka substancja wypłynęła ze zbiornika w byłej rafinerii Glimar w Gorlicach. Jak już informowaliśmy, zbiornik rozszczelnił się w nocy. Jeszcze przed południem udało się się go strażakom uszczelnić i zabezpieczyć. Dzięki temu substancja nie dostała się do miejskiej oczyszczalni ścieków i nie skaziła pobliskiej rzeki. Początkowo sądzono, że był to kwas siarkowy. - Najprawdopodobniej był to jednak tzw. przepracowany kwas, który wyciekł z zużytego zbiornika – wyjaśnia zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach Bogdan Białoń.

To była trudna akcja, w której uczestniczyło ponad 20 ratowników z Gorlic i jednostki chemicznej z Tarnowa – wyjaśnia zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach Bogdan Białoń.

Udało się emisję zatamować przy użyciu korków pneumatycznych, równocześnie założyliśmy też korki pneumatyczne na kolektory, które wypływają bezpośrednio do rzeki Ropy. Sytucja została opanowana.


 

Mieszkańcy Gorlic mogą być spokojni. Kwas, który wydostał się ze zbiornika w byłej rafinerii nafty GLIMAR w Gorlicach nie skaził pobliskiej rzeki i nie dostał się do miejskiej kanalizacji - podkreśla burmistrz Gorlic Rafał Kukla.

Ujęcie wody miejskiej jest w Ropicy Górnej, czyli znacznie wyżej, przed Gorlicami w górę rzeki, natomiast kanalizacja miejska jest całkowicie odrębna od kanalizacji rafineryjnej, my mamy swoja oczyszczalnie ścieków a rafineria swoją.

Niebezpieczne substancje znikną z ogromnych zbiorników znajdujących się w byłej rafinerii nafty Glimar. Firma zarządzająca terenem zadeklarowała, że w poniedziałek rozpocznie opróżnianie pozostałych zbiorników – poinformował starosta gorlicki Karol Górski.

Firma, która kilka lat temu przejęła w zarząd teren po byłej rafinerii tłumaczyła samorządowcom, że nie wie skąd w zbiornikach znalazła się groźna substancja. Podobnie tłumaczył się podzierżawca na niedzielnym posiedzenie sztabu kryzysowego.

To jednak nie pierwsza tego typu sytuacja w dawnej rafinerii. W czerwcu na terenie zakładu w Gorlicach znaleziono beczki, w których również przechowywane są niebezpieczne substancje niewiadomego pochodzenia. Do tej pory samorządom nie udało się wymusić na zarządcy terenu ich usunięcia. Sprawę bada prokuratura.

Bartosz Niemiec/bp

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"