Straciła wartą kilkaset złotych torebkę, w której była gotówka, dokumenty i telefon komórkowy. Do tego zdarzenia doszło podczas mszy w jednym z kościołów w Gorlicach. Parafianka, wychodząc po nabożeństwie z kościoła, zorientowała się, że nie ma przy sobie torebki. Szybko wróciła na miejsce, ale poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Nie pomogła także próba odnalezienia telefonu przez specjalną aplikację.
Kilka godzin później do rodziny kobiety zadzwoniła osoba, która odnalazła telefon, portfel i dokumenty na terenie jednej z miejscowości w województwie podkarpackim.
Policji udało się namierzyć złodzieja. Okazała się nim 34-letnia mieszkanka Gorlic. Grozi jej teraz 5 lat więzienia.