Jak informuje reporterka Radia Kraków jeszcze 16 tysięcy ton szkodliwych substancji czeka na wywóz z terenu dawnej rafinerii w Gorlicach. Od początku roku udało się zutylizować zaledwie 330 ton chemikaliów. Na neutralizację pozostałych nie ma pieniędzy. Tymczasem mieszkańcy obawiają się, że zgromadzone odpady mogą zatruć środowisko.
"Mieszkańcy obawiają się, że w mroźnych miesiącach zimowych zbiorniki, w których przetrzymywane są odpady rozszczelnią się i dojdzie do skażenia środowiska. Podobny przypadek juz był - rozszczelniły się zbiorniki z żrącym kwasem i dopiero akcja strażaków zapobiegła katastrofie" - mówi Radiu Kraków starosta gorlicki Karol Górski.
Firma, która gromadziła odpady, została zobowiązana do ich usunięcia. Nie wywiązała się jednak z terminów. Kilka miesięcy temu na spółkę pół miliona złotych kary nałożył też Wojewódzki Inspektorat Ochrony środowiska. Sprawa toczy się również w gorlickiej prokuraturze.
(Aleksandra Podziewska/ew)