Do niecodziennej sytuacji doszło nad zalewem Klimkówka koło Gorlic. Podczas skręcania na parking kierowca autobusu z wycieczką na pokładzie - nie zachował należytej ostrożności i tylnym kołem wjechał do rowu. W autobusie jechało prawie 40 osób. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Pasażerowie odetchnęli z ulgą i poszli opalać się nad pobliski zalew. Gorzej było jednak z kierowcą, który został z problemem sam.
Pomogli jednak strażacy, którzy przy użyciu specjalnych klinów i ciągnika wyciągnęli autokar z rowu - mówi Dariusz Surmacz oficer prasowy gorlickich strażaków.