Badania i sekcja zwłok wykazały, że mężczyzna, który zmarł pod koniec stycznia w miejscowości Ropica Polska koło Gorlic miał... 10,92 promila alkoholu we krwi. 40-latek zmarł w wyniku zatrucia alkoholem.
Z zeznań świadków wynika, że 40-letni mieszkaniec Gorlic - podczas trwającej tamtego dnia domowej imprezy - pił denaturat, a na samą imprezę dotarł już mocno pijany. W jej trakcie - po wypiciu 93% denaturatu - po prostu zasnął.
(Aleksandra Podziewska/ko)