– „Hejt internetowy jest przemocą” – mówi w Radiu Kraków dr Sławomir Doległo z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po nieudanym skoku 19-letniej Poli Bełtowskiej w sieci pojawiła się fala brutalnych komentarzy, których – jak przyznają dziennikarze – nie da się nawet cytować.
-
Dr Sławomir Doległo podkreśla, że hejt w sieci to forma przemocy, szczególnie dotkliwa dla młodych osób.
-
Sukces innego zawodnika mógł rozbudzić oczekiwania kibiców i spotęgować rozczarowanie.
-
Anonimowość internetu sprzyja agresji, której wiele osób nie odważyłoby się wyrazić twarzą w twarz.
-
Zdaniem rozmówcy potrzebne są skuteczniejsze rozwiązania prawne i realne egzekwowanie odpowiedzialności.
Posłuchaj audycji
„Hejt internetowy jest przemocą”. Po atakach na Polę Bełtowską
Łzy przed kamerami, poczucie odpowiedzialności za wynik drużyny i świadomość, że nie taki występ chciała zaprezentować – 19-letnia Pola Bełtowska po olimpijskim konkursie nie ukrywała emocji. Chwilę później w mediach społecznościowych pojawiła się fala brutalnych komentarzy.
– „Hejt jest przecież internetową przemocą” – mówi w Radiu Kraków dr Sławomir Doległo z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – „W pierwszej kolejności chcę wyrazić solidarność z panią Polą. To niesprawiedliwe, że musi mierzyć się z tego typu komunikacją”.
Rozmówca podkreśla, że młoda zawodniczka należy do grona najlepszych skoczkiń w swojej dyscyplinie w ostatnich latach. Tym bardziej bolesne jest, gdy jeden nieudany występ przysłania dotychczasowe osiągnięcia.
Emocje kibiców i mechanizm rozczarowania
Dzień wcześniej kibice przeżywali euforię po sukcesie innego młodego zawodnika. Jak zauważa dr Doległo, takie emocje mogą rozbudzać oczekiwania.
Kacper Tomasiak ze srebrnym medalem olimpijskim
Rozmówca wskazuje, że podobne reakcje pojawiają się także wobec największych nazwisk sportu. Jedno niepowodzenie potrafi przyćmić lata sukcesów – przykłady można znaleźć w przypadku tenisistów czy piłkarzy, którzy regularnie stają się obiektem ostrych komentarzy.
– „Sukces rozbudza wyobrażenia i oczekiwania. Kiedy one nie zostają spełnione, część osób reaguje frustracją” – tłumaczy medioznawca.
Jednocześnie zaznacza, że nic nie usprawiedliwia agresji. W jego ocenie hejt bierze się z potrzeby wyładowania negatywnych emocji i z poczucia bezkarności.
Anonimowość w sieci i brak refleksji
– „Ci ludzie czują się bezkarni. Mają wrażenie, że siedzą za szybą i po drugiej stronie nie ma realnej osoby” – mówi dr Doległo.
Zwraca uwagę na „metaforę szklanej szyby”: łatwo napisać coś w internecie, trudniej powiedzieć to komuś prosto w twarz. W jego ocenie wiele z tych słów nigdy nie padłoby w bezpośredniej rozmowie.
Rozmówca uważa, że same wyrazy solidarności ze strony instytucji sportowych to za mało. Potrzebne są skuteczniejsze działania prawne. Jego zdaniem w przypadkach rażącej mowy nienawiści sprawy powinny być ścigane z urzędu, bo wiele wpisów narusza obowiązujące przepisy i normy społeczne.
Jak reagować na hejt?
Pola Bełtowska zadeklarowała, że nie czyta komentarzy na swój temat. Dr Doległo przyznaje, że w czasie trwających zawodów to może być strategia pozwalająca zachować koncentrację.
Inni wybierają inną drogę – publiczne ujawnianie nienawistnych wpisów, by pokazać skalę problemu i zmusić autorów do refleksji. Rozmówca przyznaje jednak, że trudno zrozumieć, dlaczego refleksja nie pojawia się wcześniej – przed naciśnięciem klawisza „Enter”. – „Ofiarami hejtu są konkretni ludzie. Warto o tym pamiętać, zanim coś napiszemy” – podsumowuje dr Sławomir Doległo i dodaje:
– „Pani Polu, jesteśmy z panią i trzymamy kciuki”.