W tym tygodniu ponownie wystraszyły rodzinę z okolic Andrychowa, niszcząc ogródek. Ludzie nie wiedzą już, jak sobie z nimi radzić. Anna Rejdych, rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Chrzanów potwierdza, że młodych dzików przybywa szybko, a ich matki muszą znaleźć dla nich pokarm.
posłuchaj Anny Rejdych
Dziki szukają pokarmu szczególnie intensywnie, gdy spadnie śnieg. Sami nauczyliśmy te zwierzęta, że jedzenie mogą zdobyć nie tylko w lesie, ale i na ich obrzeżach, gdzie są wyrzucane odpady spożywcze, podobnie jest wokół domostw. Dziki szybko się uczą i mają się bardzo dobrze, bo dwa, trzy razy w roku wyprowadzają liczne mioty po 8 - 10 młodych - mówi Anna Rejdych.
Miesiąc temu władze Libiąża rozmieściły w gminie specjalne odstraszacze o nieprzyjemnym zapachu. Inną metodą walki z tymi zwierzętami jest odstrzał, który koła łowieckie prowadzą cały rok. Z powodu dużej liczebności dzików, łowczy celują do nich niezależnie od wieku i płci.