Do 35 wzrosła liczba ofiar zawalenia się wiaduktu na autostradzie w Genui na północy Włoch. Ten nowy bilans podała Ansa, powołując się na strażaków pracujących na miejscu. Według ratowników istnieje ryzyko zawalenia się innych części mostu, które nie runęły. Nadal prowadzona jest akcja ratunkowa z użyciem helikopterów. Naoczni świadkowie mówią, że wiadukt runął, gdy uderzył w niego piorun.
Do tragedii doszło w czasie gwałtownej ulewy nad Genuą, nazywanej "wodną bombą". Katastrofa miała miejsce w dniu szczególnie intensywnego ruchu na autostradzie w Ligurii przed środowym świętem we Włoszech. Ten odcinek to jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w regionie, do którego na obchodzone 15 sierpnia święto Ferragosto przybywają tłumy turystów z całych Włoch i zagranicy.
Wiele samochodów, które runęły z wysokości 100 metrów wraz ze środkowym odcinkiem wiaduktu, zostało zmiażdżonych. Trwa przeszukiwanie rumowiska.
Trwa akcja ratunkowa z użyciem psów i helikopterów.
Fot. EPA/LUCA ZENNARO
(RK, IAR/PAP/ew)