Dyżurny w Libiążu odebrał w poniedziałek telefon od kilkuletniej dziewczynki, z której słów wynikało, że jej matka jest pijana, ubliża jej i stosuje wobec niej przemoc.
Jak pisze portal Przełom, patrol policji, który od razu pojechał na interwencję, zastał w domu dziewczynkę, ale matki nie było. Pojawiła się jakiś czas później. Miała dwa promile alkoholu we krwi.
Sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny.