"Drugie życie" to kampania informacyjna na temat transplantacji. Jest wyjątkowa, bo angażują się w nią uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. W roku szkolnym przedstawiają ideę zostania dawcą nie tylko swoim kolegom, ale również mieszkańcom swoich miast. W tegoroczną edycję kampanii zaangażowało się 12 szkół w Małopolsce. Dziś w Krakowie kilkumiesięczna kampania została podsumowana, a uczniowie spotkali się, by opowiedzieć o sowich doświadczeniach. "Ci młodzi ludzie wykonali bardzo dużą pracę" - mówi Iwona Mazur z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Dializowanych - jednego z organizatorów kampanii. Z organizatorami kampanii i uczniami zaangażowanymi w promowanie rozmawiała nasza reporterka - Katarzyna Maciejczyk.
W Polsce mimo wielu kampanii informacyjnych ciągle brakuje dawców narządów. Choć wiele osób jest chętnych w razie nieszczęśliwego wypadku oddać swoje serce, nerki, rogówkę oka i inne narządy, to często sprzeciwiają się temu ich bliscy. "W przypadku przeszczepu nerek - zaledwie co dwudziesta osoba może liczyć na znalezienie dawcy" - mówi Wojciech Marcinkowski zajmujący się między innymi kwalifikacją chorych do przeszczepu.
Jak dodaje Marcinkowski - w polskim społeczeństwie ciągle jest wiele mylących stereotypów np. związanych z handlem narządami. Jak przekonuje lekarz - polski system opieki zdrowotnej jest szczelny i w kraju nie występuje ten problem.
Wola osoby zmarłej dotycząca transplantacji często nie wystarcza, bo bliscy nie zgadzają się na pobranie organów. Dlatego oprócz podpisania i noszenie przy sobie tak zwanego "oświadczenia woli" warto porozmawiać ze swoją rodziną i powiedzieć im, że w razie wypadku chce się zostać dawcą organów.
Katarzyna Maciejczyk/jgk