Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Przygotowuje się na najgorsze, ale jest jednocześnie pełen nadziei..

Dawid Szydło - 27-latek z Chełmka koło Oświęcimia, oskarżony o nieumyślne podpalenie lasu w Czarnogórze, po raz pierwszy po powrocie z tego kraju opowiada nam o swoich przeżyciach związanych z feralnym wyjazdem. Wspomnienia są jeszcze świeże i na tyle bolesne, że powodują u Dawida ogromne wzruszenie. Historia, która go spotkała jest niecodzienna.

Przygotowuje się na najgorsze, ale jest jednocześnie pełen nadziei..
fot:Dominika Panek

Mężczyzna podczas wakacji w miejscowości Bar, wybrał się na spacer do gaju oliwnego. Po tym, jak utknął na ścianie stromego zbocza, zadzwonił po pomoc. Twierdzi, że po komendzie służb rozpalił ognisko, by być widocznym. Ogień rozprzestrzenił się jednak na cały gaj, zagrażając pobliskim domom i spowodował straty szacowane na 3 mln euro.

Dawid trafił do aresztu. Wyszedł po ponad 50 dniach, po tym, jak po zbiórce wśród przyjaciół i znajomych, rodzina wpłaciła kaucję w wysokości 10 tysięcy euro.

Kolejna rozprawa w Czarnogórze odbędzie się 6 grudnia. Dawid próbuje się do niej przygotować, choć to niełatwe, bo jak twierdzi, należy się spodziewać wszystkiego. Jako, że ma zdolności plastyczne, wolny czas poświęca na malowanie ikon.

Po tym, jak mnie uratowano, czułem się winny całej sytuacji i przepraszałem Czarnogórzan za pożar. Nie wiedziałem jednak, że najgorsze dopiero przede mną - mówił w rozmowie z Radiem Kraków Dawid Szydło - mieszkańcy do których wyciągałem rękę i przytulałem ich nie odsuwali się ode mnie, oprócz jednej kobiety, która tej ręki nie przyjęła.

Dawid w areszcie bardzo schudł - zaczął post, bo zorientował się, że sytuacja jest na tyle poważna, że bez ekstremalnych środków z więzienia nie wyjdzie. Czuł się bezsilny i modlił się, bo - jak mówił - czuł, że tylko to może zrobić i tylko to może mu pomóc. Postanowił do modlitwy dołączyć post i był to według niego znak, bo przyjechał jego ojciec. Dzień przed rozprawą Dawid zakończył nowennę, był to 54 dzień i w nowennie prosił, żeby wyjść z aresztu i wrócić do Polski.Teraz martwi się, że nie poprosił Maryi i to, żeby sprawa się zakończyła, bo wprawdzie wrócił do Polski, rodziny i przyjaciół, ale historia nadal trwa. Dawid nie spodziewa się, że szybko wróci z Czarnogóry, kiedy pojedzie tam na rozprawę, bo pożar ogarnął ogromny obszar. Obawia się nie tylko aresztowania, ale zasądzenia wielkich odszkodowań, których nie będzie w stanie zapłacić. Pożar lasu wyceniono bowiem na 3 miliony euro.

Dawid ma prawnika z urzędu, bo tamtejsze prawo nie zezwala na obronę przez polskiego prawnika. Za pracę adwokata płaci, ponieważ za darmo przydzielony jest jedynie do pierwszej rozprawy. Rozprawa podczas której pozwolono Dawidowi wrócic do Polski kosztowała go 200 euro. Kontakt z prawnikiem jest utrudniony - do tej pory nie odpowiedział na żaden e-mail swojego klienta.

Czy to wydarzenie nauczyło czegoś młodego mężczyznę? Dawid mówi, że więzienie jest miejscem, które pozbawia nadziei, jest jednak przekonany, że to się stało opatrznościowo, bo wszyscy mu życzą, żeby wszystko dobrze się skończyło, że to nie powinno go było spotkać, ale on sam uważa, że nic się nie dzieje przez przypadek i widocznie tak miało się stać.

27-latek spod Oświęcimia podpalił las w Czarnogórze. Teraz prosi o pomoc prezydenta

Dominika Panek/bp

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"