Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy ostatnie opady uratują nas przed suszą?

Deszcz, który od kilku dni pojawia się w Małopolsce, bardzo cieszy. W kontekście kryzysu związanego z ogromną suszą - opady budzą nadzieję. Czy jednak opady w takiej skali mają znaczenie dla środowiska? Co musiałoby się stać, aby przyroda mogła tak naprawdę odetchnąć?

Czy ostatnie opady uratują nas przed suszą?
Fot. Marek Lasyk

Jeszcze kilka dni temu poziom wody w małopolskich zbiornikach wodnych przerażał miejscowych oraz wędkarzy. Czy deszcz który obserwujemy od kilku dni w Małopolsce, pomoże przyrodzie, zmagającej się z suszą? Leśnicy trochę odetchnęli - przyznaje Piotr Bilański z Wydziału Leśnego krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego.

"Na pewno odetchnęli z ulgą, że te opady się w ogóle pojawiły. Natomiast problem jest dużo głębszy. Te przelotne opady nie rozwiązują naszych problemów, bo w lasach mamy ciągle niską zawartość wody w glebie, czyli ta wilgotność gleby jest niewielka" - mówi profesor Bilański.

"Na pewno ulgą dla leśników jest chwilowy brak zagrożenia pożarowego w przykrakowskich lasach" - dodaje Bilański. Ale zagrożenie zaraz znów się pojawi. Ściółka leśna jest bowiem bardzo przesuszona.

Jak tłumaczy profesor Roman Soja, hydrolog z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, musiałoby padać przez dwa tygodnie non-stop i to musiałyby być naprawdę obfite opady, żeby przyroda wróciła do normy. Póki co się na to nie zapowiada.

"To co mamy, to jest bardzo drobna, prawie że niezauważalna w przyrodzie kosmetyka. Widzimy, że trochę tych kropli deszczu, które spadły, poprawiło wygląd roślinności. Jest bardziej zielona. Natomiast mamy przed sobą dramat, autentyczny wielki dramat ogromnej suszy o skali, jaką trudną nam określić. Trudno nam przewidzieć, co będzie dalej" - mówi Soja.

A co jest? Ogromny deficyt wód gruntowych, wielkie niedobory wody w przypadku roślin, zagrożenie pożarowe, niski poziom rzek.

"Takiej nadziei, która by mówiła, że nie będzie suszy hydrologicznej, na ten moment nie ma. Musiałyby przyjść opady, tu u nas, w Polsce południowej, o sumach rzędu stu kilkudziesięciu milimetrów w ciągu kilku, kilkunastu dni, a żeby można było myśleć o tym, że zasoby wód podziemnych zostaną w znaczący sposób uzupełnione" - mówi profesor Soja i podkreśla, że na tę chwilę jednak nic na to nie wskazuje.

 Bardziej optymistyczny jest profesor Bilański, który twierdzi że skoro maj, czerwiec i lipiec zwykle są bardziej deszczowymi miesiącami i deszcze powinny nam teraz towarzyszyć częściej.

(Martyna Masztalerz/łk)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"