Wtorek to pierwszy dzień po świętach Bożego Narodzenia. Powoli wracamy do codzienności po licznych spotkaniach przy stole z rodziną i najbliższymi... Mimo że święta już minęły, w naszych lodówkach zapewne nadal znajdują się śledzie, sałatki i ciasta, których nie przejedliśmy. Co więc zrobić z tym jedzeniem, aby się nie zmarnowało i nie zepsuło?
Jak mówi Joanna Kądziołka ze Stowarzyszenia Zero Waste, najlepszym sposobem na wydłużenie przydatności jedzenia jest mrożenie. "Jeżeli zostaną nam warzywa, możemy ugotować z nich jakąś potrawę i zamrozić. Tak samo z ciastem i innymi rzeczami. Dobrze jest to zawiązać w woreczki, żeby zapachy się nie wymieszały. To jedzenie może spokojnie tam czekać na czas, żeby zostało zjedzone" - dodaje.
Oprócz tego nadmiar jedzenia możemy oddać komuś z sąsiadów, osobom potrzebującym lub zanieść je do ogólnodostępnych lodówek foodsharingowych, czyli lodówek gdzie możemy zanieść różne dania i produkty spożywcze, ale też... zabrać i wziąć do domu.
W Krakowie takie lodówki znajdują się między innymi przy ulicy Batorego i na osiedlu Na Kozłówce.