Policjanci zatrzymali mieszkańca Chrzanowa, który wraz z 10-letnim synem na terenie składowiska odpadów demontował ukradzione auto.
Kiedy policjanci do niego podeszli, zachowywał się nerwowo, nie miał kluczyków do auta. Twierdził, że kupił pojazd, by sprzedać go na części w punkcie skupu złomu. Pokazał nawet policjantom umowę kupna-sprzedaży. Okazało się, że była fałszywa.
Mężczyzna usłyszał zarzuty, grozi mu do 5 lat więzienia. Odzyskane seicento zwrócono właścicielowi, który nie był nawet świadomy, że jego pojazd został skradziony.