Mieszkańcy czują się bezpieczni, ale narzekają na drobiazgowość policjantów. Komendant Małopolskiej Policji podsumował dziś dwa miesiące akcji "Bezpieczny Andrychów". Od czerwca na ulicach tego miasta jest więcej policjantów, po tym, jak w Andrychowie doszło do polsko-romskiego konfliktu. Teraz mundurowi surowo rozliczają każdego, kto popełnia wykroczenie.
Blisko 5 i pół tysiąca osób wylegitymowanych, 75 przestępców zatrzymanych na gorącym uczynku, 520 wystawionych mandatów i ponad 200 wniosków do sądu o ukaranie sprawców - to efekt ponad dwóch miesięcy pracy policjantów w Andrychowie. Od czerwca na ulicach tego miasta jest więcej patroli. To reakcja m.in. na polsko-romski konflikt, który rozgorzał w miasteczku. Aby go złagodzić, policja do Andrychowa skierowała dodatkowe siły a mundurowi rygorystycznie rozliczali sprawców niemal wszystkich - nawet drobnych - wykroczeń. Zdaniem komendanta małopolskiej policji akcja przyniosła skutek. Nadinspektor Mariusz Dąbek w rozmowie z reporterem Radia Kraków przyznaje, że teraz w Andrychowie jest bezpieczniej.
Więcej patroli na ulicach Andrychowa będzie co najmniej do połowy września. Od nowego roku szkolnego w szkołach organizowane będą też specjalne spotkania z uczniami i rodzicami. Do końca roku Andrychów ma poprawić też sieć miejskiego monitoringu.
Posłuchaj wypowiedzi
Marek Mędela, jg