Beskidzka Droga Integracyjna ma w przyszłości połączyć Bielsko-Białą z Krakowem i przebiegać m.in. przez gminę Kęty, Andrychów, Wadowice i Myślenice. Zakończyły się już konsultacje społeczne i na ich podstawie przygotowano specjalny raport, z którym można zapoznać się w siedzibie małopolskiego oddziału dyrekcji. Na realizację inwestycji będziemy jednak musieli jeszcze trochę poczekać.
O tym, że Małopolska potrzebuje szybkiej budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej, przekonuje starosta wadowicki. Jacek Jończyk w rozmowie z Radiem Kraków przyznaje, że teraz krajowa 52 to jedna z najniebezpieczniejszych dróg w regionie . Co kilka dni dochodzi tu do groźnych wypadków. W sobotę w Izdebniku w wypadku busa rannych zostało siedem osób. Jak zaznacza Jończyk, budowa szybkiej, dwupasmowej trasy łączącej Bielsko-Białą z zakopianką w Głogoczowie jest konieczna.
Kilka dni temu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła nowe warianty przebiegu trasy. Projektanci zdecydowali się m.in. przenieść trasę szybkiego ruchu z północy na południe Wadowic. W ten sposób droga ominie tereny Natury 2000 w dorzeczu Skawy.
Beskidzka Droga Integracyjna ma szanse powstać najwcześniej po 2015. Do tego czasu państwo nie ma zamiaru przekazać na jej budowę żadnych pieniędzy.
Marek Medela. jg