Chodzi o wydarzenia z końca maja, gdy w Goczałkowicach - Zdroju na Śląsku prowadzone przez Beatę Szydło auto przekroczyło prędkość o 27 kilometrów na godzinę. Posłanka napisała na Twitterze, że "kierowcy mogło się to przytrafić, ale trzeba uważać". Jak informuje portal Onet.pl, teraz wnioskiem Beaty Szydło o uchylenie immunitetu zajmie się Sejm.
Zrzekłam się imunitetu, żeby zapłacić mandat za przekroczenie prędkości. Kierowcy może się to przytrafić, ale trzeba uważać:)
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) wrzesień 17, 2015
RK