W Chrzanowie otwarto nowy sklep spożywczy. Problem w tym, że piesi nie mają jak się do niego dostać. Sklep znajduje się przy jednej z najbardziej ruchliwych dróg w mieście - ulicy Szpitalnej. Jest przy niej chodnik, ale nie po tej stronie co nowy sklep. Pieszym zostaje dojście wąskim poboczem zarośniętym wysoką trawą. Rodzice z dziećmi w wózkach, młodzież na hulajnogach są zmuszeni korzystać z ruchliwego pasa jezdni. Wszyscy mówią zgodnie - to absurd.
Posłuchaj materiału Natalii Feluś
Mieszkańcy Chrzanowa alarmują, że brakuje bezpiecznego dojścia do nowo otwartego sklepu spożywczego. Droga wojewódzka nr 781 jest bardzo ruchliwa – oprócz samochodów osobowych jeździ tu wiele tirów i autokarów. Piesi często muszą schodzić z wąskiego pobocza na jezdnię, aby dostać się do sklepu. Podkreślają, że taka sytuacja stwarza realne zagrożenie i nie powinna mieć miejsca.
Policja potwierdza, że na ulicy Szpitalnej jest bardzo duży ruch, a do sklepu nie prowadzi żadne bezpieczne dojście.
Ten odcinek drogi wojewódzkiej to odcinek o dość dużym natężeniu ruchu. Zauważyliśmy tam ostatnio zwiększony ruch, szczególnie pieszych, którzy dochodzą do tego punktu usługowego. Zdarzają się tam nie do końca bezpieczne sytuacje, kiedy piesi, szczególnie dzieci, próbują przebiec na drugą stronę jezdni. Pojawiają się też dzieci z hulajnogami czy rowerami
– mówi Marcin Łąka, kierownik Referatu Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie.
Skontaktowaliśmy się z biurem prasowym sieci, która kilkanaście dni temu otworzyła sklep w Chrzanowie. Przedstawiciele zapewniają, że pozostają w stałym kontakcie z właścicielem obiektu. Ten poinformował, że radni osiedla planują złożyć pismo z prośbą o wytyczenie przejścia dla pieszych. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie wyjaśnia jednak, że w tym miejscu jest to niemożliwe – kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się już przejście z wyspą. Problem w tym, że nawet korzystając z niego piesi muszą jeszcze przekroczyć kolejną ulicę i przejść feralnym poboczem. Zdaniem mieszkańców i policji najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa chodnika.
Pieszy w pierwszej kolejności powinien korzystać z chodnika, a jeżeli go nie ma, jest zobligowany korzystać z pobocza, a dopiero później, już w ostateczności, może korzystać z krawędzi jezdni, którą idzie, po lewej stronie. Natomiast my, jako policja, nie jesteśmy za tym, żeby pieszy korzystał z tej drogi
– wyjaśnia Marcin Łąka.
Co na to Zarząd Dróg Wojewódzkich?
Zjazd do sklepu został przebudowany nielegalnie i bez zgody zarządcy drogi. W związku z zamierzeniem inwestycyjnym otwarcia sklepu inwestor nie poinformował nas o przebudowie zjazdu na cele handlowe. ZDW w Krakowie nie wydało zgody na przebudowę zjazdy. W związku z zaistniałą sytuacją podejmiemy stosowne kroki prawne
– odpowiada Agnieszka Ćwiertniewicz, rzeczniczka prasowa ZDW w Krakowie.
Po przeprowadzeniu całej procedury, ZDW w Krakowie będzie mogło wytyczyć inwestorowi warunki, które musi spełnić, by zabezpieczyć w odpowiedni sposób dojazd i dojście dla pieszych.
Po naszej wstępnej interwencji, pobocze zostało wykoszone. Nadal jednak nie jest bezpiecznym dojściem do sklepu.