Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

37 dni pobytu papieża w szpitalu - od zagrożenia życia do zgody lekarzy na powrót do domu

Papież Franciszek po 37 dniach opuści w niedzielę Poliklinikę Gemelli i wróci do Watykanu, gdzie w Domu Świętej Marty przejdzie rekonwalescencję po obustronnym zapaleniu płuc. Lekarze zalecili, by trwała ona co najmniej dwa miesiące. Od jej przebiegu zależy to, kiedy i w jakim stopniu papież będzie mógł wznowić aktywność.

 37 dni pobytu papieża w szpitalu - od zagrożenia życia do zgody lekarzy na powrót do domu
Pielgrzymi w Watykanie, fot. PAP/EPA

Według zapowiedzi Watykanu w południe 88-letni papież pokaże się w oknie rzymskiego szpitala, by pobłogosławić wiernych przybyłych na dziedziniec. Franciszka zobaczą na telebimach także ci, którzy w południe przyjdą na plac Świętego Piotra.

Następnie papież opuści Poliklinikę, w której przebywa od 14 lutego. Nie wiadomo, czy w drodze ze szpitala do Watykanu zatrzyma się na modlitwę w bazylice Matki Bożej Większej, którą zawsze odwiedzał po poprzednich hospitalizacjach i w ważnych momentach pontyfikatu.

Życie papieża było zagrożone

Szef zespołu medycznego opiekującego się papieżem, profesor Sergio Alfieri, przyznał w sobotę podczas spotkania z dziennikarzami, że w szpitalu dwukrotnie doszło do krytycznych sytuacji, w których życie Franciszka było zagrożone.

Nic nie zapowiadało tak dramatycznych wydarzeń, kiedy 14 lutego papież pojechał do Polikliniki Gemelli po kilku tygodniach zmagań z infekcją dróg oddechowych. Miał problemy z mówieniem i oddechem.

Watykan wyjaśnił wtedy, że konieczne były badania diagnostyczne i leczenie zapalenia oskrzeli w warunkach szpitalnych.

Po kilku dniach stan papieża pogorszył się i zdiagnozowano u niego obustronne zapalenie płuc. Lekarze w biuletynach medycznych informowali o kryzysach oddechowych, a stan chorego uznali za krytyczny. Przez długi czas wstrzymywali się z dalszymi rokowaniami tłumacząc, że zagrożenie dla życia nie mija.

Pojawiły się wtedy obawy, czy papież przeżyje.

Najtrudniejszym dniem był 22 lutego, gdy poinformowano o długotrwałym kryzysie oddechowym na tle astmatycznym, który wymagał podania tlenu o wysokim przepływie. Ponadto lekarze stwierdzili małopłytkowość, czyli obniżenie ilości płytek krwi, związaną z anemią, co - jak dodali - wymagało przeprowadzenia transfuzji. Następnie pojawiła się też niewydolność nerek.

24 lutego w związku z pogarszającym się stanem Franciszka na placu Świętego Piotra rozpoczęto codzienne odmawianie różańca w intencji jego powrotu do zdrowia. W modlitwach uczestniczyli kardynałowie, przedstawiciele duchowieństwa, rzymianie i wierni z całego świata, którzy przybyli do Rzymu jako pielgrzymi z okazji Roku Świętego, a trafili na moment doniesień o walce o zdrowie i życie Franciszka.

Wierni gromadzili się też codziennie na dziedzińcu Polikliniki, gdzie miejscem modlitw o zdrowie Franciszka był pomnik Jana Pawła II.

28 lutego doszło do nowego kryzysu oddechowego, który znów wywołał zaniepokojenie i obawy wiernych na całym świecie.

Poprawa stanu zdrowia Franciszka

Pierwsza dobra wiadomość nadeszła 10 marca, kiedy lekarze postanowili nie wstrzymywać się dalej z rokowaniami, co wyjaśnili dobrą reakcją organizmu na zastosowane leczenie i stabilnym stanem klinicznym.

Papież rozpoczął także fizjoterapię oddechową i motoryczną. Dzięki połączeniu wideo uczestniczył zdalnie w rekolekcjach wielkopostnych dla Kurii Rzymskiej, trwających w watykańskiej Auli Pawła VI od 9 do 14 marca.

W następnych dniach możliwa okazała się redukcja tlenoterapii wysokoprzepływowej i mechanicznej wentylacji.

16 marca pod raz pierwszy od początku hospitalizacji Watykan opublikował zdjęcie papieża w kaplicy koło jego apartamentu na 10. piętrze Polikliniki.

W sobotę rano zapowiedziano, że w niedzielę papież pokaże się w oknie szpitala, by pobłogosławić wiernych.

"Nowy etap pontyfikatu"

W sobotę po południu dziennikarze zostali nagle zawiadomieni o konferencji prasowej lekarzy, na której zapowiedziano nieoczekiwanie powrót Franciszka do Watykanu.

"Papież jest bardzo zadowolony" - podkreślili. Zespół medyczny zalecił odpoczynek i rekonwalescencję przez co najmniej dwa miesiące zaznaczając, że będzie to "chroniony wypis ze szpitala".

Jak wyjaśniono, wszelkie dalsze plany dotyczące aktywności Franciszka zależeć będą od dalszej poprawy jego stanu.

Profesor Alfieri podkreślił, że Franciszek podczas pobytu w szpitalu pracował i będzie kontynuował pracę po powrocie do Domu Świętej Marty.

Na razie, jak stwierdził wcześniej argentyński kardynał Victor Manuel Fernandez, zaczyna się "nowy etap" pontyfikatu.

37 dni pobytu papieża w szpitalu: od zagrożenia życia do zgody lekarzy na powrót do domu

Papież Franciszek po 37 dniach opuści w niedzielę Poliklinikę Gemelli i wróci do Watykanu, gdzie w Domu Świętej Marty przejdzie rekonwalescencję po obustronnym zapaleniu płuc. Lekarze zalecili, by trwała ona co najmniej dwa miesiące. Od jej przebiegu zależy to, kiedy i w jakim stopniu papież będzie mógł wznowić aktywność.

Według zapowiedzi Watykanu w południe 88-letni papież pokaże się w oknie rzymskiego szpitala, by pobłogosławić wiernych przybyłych na dziedziniec. Franciszka zobaczą na telebimach także ci, którzy w południe przyjdą na plac Świętego Piotra.

Następnie papież opuści Poliklinikę, w której przebywa od 14 lutego. Nie wiadomo, czy w drodze ze szpitala do Watykanu zatrzyma się na modlitwę w bazylice Matki Bożej Większej, którą zawsze odwiedzał po poprzednich hospitalizacjach i w ważnych momentach pontyfikatu.

Szef zespołu medycznego opiekującego się papieżem, profesor Sergio Alfieri, przyznał w sobotę podczas spotkania z dziennikarzami, że w szpitalu dwukrotnie doszło do krytycznych sytuacji, w których życie Franciszka było zagrożone.

Nic nie zapowiadało tak dramatycznych wydarzeń, kiedy 14 lutego papież pojechał do Polikliniki Gemelli po kilku tygodniach zmagań z infekcją dróg oddechowych. Miał problemy z mówieniem i oddechem.

Watykan wyjaśnił wtedy, że konieczne były badania diagnostyczne i leczenie zapalenia oskrzeli w warunkach szpitalnych.

Po kilku dniach stan papieża pogorszył się i zdiagnozowano u niego obustronne zapalenie płuc. Lekarze w biuletynach medycznych informowali o kryzysach oddechowych, a stan chorego uznali za krytyczny. Przez długi czas wstrzymywali się z dalszymi rokowaniami tłumacząc, że zagrożenie dla życia nie mija.

Pojawiły się wtedy obawy, czy papież przeżyje.

Najtrudniejszym dniem był 22 lutego, gdy poinformowano o długotrwałym kryzysie oddechowym na tle astmatycznym, który wymagał podania tlenu o wysokim przepływie. Ponadto lekarze stwierdzili małopłytkowość, czyli obniżenie ilości płytek krwi, związaną z anemią, co - jak dodali - wymagało przeprowadzenia transfuzji. Następnie pojawiła się też niewydolność nerek.

24 lutego w związku z pogarszającym się stanem Franciszka na placu Świętego Piotra rozpoczęto codzienne odmawianie różańca w intencji jego powrotu do zdrowia. W modlitwach uczestniczyli kardynałowie, przedstawiciele duchowieństwa, rzymianie i wierni z całego świata, którzy przybyli do Rzymu jako pielgrzymi z okazji Roku Świętego, a trafili na moment doniesień o walce o zdrowie i życie Franciszka.

Wierni gromadzili się też codziennie na dziedzińcu Polikliniki, gdzie miejscem modlitw o zdrowie Franciszka był pomnik Jana Pawła II.

28 lutego doszło do nowego kryzysu oddechowego, który znów wywołał zaniepokojenie i obawy wiernych na całym świecie.

Pierwsza dobra wiadomość nadeszła 10 marca, kiedy lekarze postanowili nie wstrzymywać się dalej z rokowaniami, co wyjaśnili dobrą reakcją organizmu na zastosowane leczenie i stabilnym stanem klinicznym.

Papież rozpoczął także fizjoterapię oddechową i motoryczną. Dzięki połączeniu wideo uczestniczył zdalnie w rekolekcjach wielkopostnych dla Kurii Rzymskiej, trwających w watykańskiej Auli Pawła VI od 9 do 14 marca.

W następnych dniach możliwa okazała się redukcja tlenoterapii wysokoprzepływowej i mechanicznej wentylacji.

16 marca pod raz pierwszy od początku hospitalizacji Watykan opublikował zdjęcie papieża w kaplicy koło jego apartamentu na 10. piętrze Polikliniki.

W sobotę rano zapowiedziano, że w niedzielę papież pokaże się w oknie szpitala, by pobłogosławić wiernych.

Następnie po południu dziennikarze zostali nagle zawiadomieni o konferencji prasowej lekarzy, na której zapowiedziano nieoczekiwanie powrót Franciszka do Watykanu.

"Papież jest bardzo zadowolony" - podkreślili. Zespół medyczny zalecił odpoczynek i rekonwalescencję przez co najmniej dwa miesiące zaznaczając, że będzie to "chroniony wypis ze szpitala".

Jak wyjaśniono, wszelkie dalsze plany dotyczące aktywności Franciszka zależeć będą od dalszej poprawy jego stanu.

Profesor Alfieri podkreślił, że Franciszek podczas pobytu w szpitalu pracował i będzie kontynuował pracę po powrocie do Domu Świętej Marty.

Na razie, jak stwierdził wcześniej argentyński kardynał Victor Manuel Fernandez, zaczyna się "nowy etap" pontyfikatu.

Powiązane

  • Papież ma obustronne zapalenie płuc. Franciszek jest jednak w dobrym nastroju

    Radio Kraków

  • Komunikat Watykanu: stan zdrowia papieża dalej jest krytyczny

    Radio Kraków

  • Poprawił się stan zdrowia papieża Franciszka. "Z ufnością kontynuuję kurację"

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"