Zwykła wiatrówka może być niebezpieczną zabawką, jeżeli wpadnie w nieodpowiednie ręce. Przekonał się o tym mieszkaniec Balina niedaleko Chrzanowa. Jego 10-letni syn podczas zabawy bronią zastrzelił psa.
Policjanci ustalają teraz, czy chłopiec zrobił to celowo, czy przez przypadek oraz jak to się stało, że z broni strzelało dziecko. Zebrane informacje trafią do sądu rodzinnego.
(Kamil Szyjka/ew)