Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zwycięstwo z Argentyną w czterech setach

Polscy siatkarze wygrali w Fukuoce z Argentyńczykami 3:1 (27:29, 25:17, 25:18, 26:24) w swoim czwartym meczu Pucharu Świata. Biało-czerwoni, którzy mają na koncie trzy zwycięstwa i jedną porażkę, w niedzielę zmierzą się z Włochami.

Zwycięstwo z Argentyną w czterech setach
Fot. arch RK

Mecz z Argentyńczykami był pierwszym, który wymagał od polskich kibiców śledzących tę imprezę z kraju pobudki o godz. 5.30. Odbył się tydzień po zdobyciu przez ich ulubieńców w Paryżu brązowego medalu mistrzostw Europy.

Obie drużyny przed sobotą miały na koncie po dwa zwycięstwa i porażkę zanotowaną w piątek. Podopieczni Vitala Heynena musieli tego dnia uznać wyższość Amerykanów, triumfatorów poprzedniej edycji (1:3). Zawodnicy z Ameryki Południowej, którzy zaczęli od efektownego zwycięstwa nad drużyną USA 3:2, w piątek urwali punkt Włochom.

W pięciu setach zakończyło się także poprzednie spotkanie mistrzów świata z Argentyńczykami, wygrane w fazie interkontynentalnej Ligi Narodów. Składy obu drużyn różniły się jednak dość znacząco w porównaniu z ich sobotnią konfrontacją. Polski zespół zasilili teraz wracający do gry po operacji kręgosłupa Bartosz Kurek i Wilfredo Leon. W drużynie Marcelo Mendeza, który rywalizował z Heynenem dwa lata temu o posadę trenera biało-czerwonych, brakuje zaś kilku doświadczonych graczy - środkowego Trefla Gdańsk Pablo Crera, byłego atakującego PGE Skry Bełchatów Facundo Conte, Luciano De Cecco, Sebastiana Sole czy Cristiana Poglajena.

Młodzi Argentyńczycy bez kompleksów rozpoczęli mecz, często obijając przy ataku blok rywali. O ile polskim środkowym nie udawało się początkowo zatrzymywanie rywali, to sami dobrze radzili sobie w ofensywie. Przez większość pierwszego seta to biało-czerwoni mieli niewielką przewagę, ale sytuacja zmieniła się w końcówce. Po pierwszym skutecznym bloku w tym meczu mistrzowie globu prowadzili 22:21, a potem jeszcze 23:22. Zepsuta zagrywka i blok na Arturze Szalpuku sprawiły jednak, że w dogodniejszej sytuacji znaleźli się rywale. Polacy bronili się jeszcze jakiś czas, ale po drugiej stronie siatki rozkręcał się na dobre Agustin Loser. Seta zakończył asem Jan Martinez Franchi.

Od początku drugiej odsłony w miejsce Szalpuka pojawił się Leon i wyraźnie poprawił on statystyki ekipy Heynena w ataku. Znacznie lepiej zaczął też funkcjonować w niej blok. Nie miała ona też większych problemów z przyjęciem, co pozwoliło Fabianowi Drzyzdze na urozmaiconą grę. Przewaga brązowych medalistów ME szybko rosła (12:7, 21:13) i szybko doprowadzili do remisu w całym spotkaniu. Podobnie wyglądała kolejna partia. Tym razem kilka punktów zdobyli bezpośrednio z zagrywki - w tym elemencie błysnęli: Leon, Mateusz Bieniek i Drzyzga. Ten ostatni radził sobie w sobotę wyjątkowo dobrze także w bloku. W połowie tego seta na boisku pojawił się Kurek i choć zdarzały mu się lepsze i gorsze momenty, to został na nim już do końca spotkania.

W ostatniej odsłonie rywalizacja była bardziej wyrównana. Co prawda biało-czerwoni prowadzili 8:5, ale po m.in. dwóch z rzędu blokach na Kochanowskich ich przewaga odeszła w zapomnienie. Nieco później zatrzymany został także dwa razy Leon, a w ekipie Mendeza najpierw brylował Loser, a następnie wprowadzony dopiero w tej partii Luciano Palonsky. Po stronie Polaków nie zawodził wówczas jedynie Bartosz Kwolek. Po zepsutym serwisie Kurka Argentyńczycy prowadzili 20:18, a po dotknięciu siatki przez biało-czerwonych 21:19. Najbardziej wartościowy zawodnik MŚ 2018 zrehabilitował się dobrym atakiem, którym obronił piłkę setową dla rywali. Wówczas intuicją popisał się Heynen - wprowadził Szalpuka, po którego dwóch zagrywkach Leon skończył kontry i zapewnił w ten sposób wygraną swojej drużynie.

Polska - Argentyna 3:1 (27:29, 25:17, 25:18, 26:24).

Polska: Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Bartosz Kwolek, Jakub Kochanowski, Artur Szalpuk, Maciej Muzaj, Paweł Zatorski (libero) oraz Wilfredo Leon, Marcin Komenda, Bartosz Kurek, Łukasz Kaczmarek.

Argentyna: Bruno Lima, Ezequiel Palacios, Martin Ramos, Jan Martinez Franchi, Matias Sanchez, Agustin Loser, Santiago Danani (libero) oraz Matias Giraudo, Nicolas Lazo, German Johansen, Joaquin Gallego, Luciano Palonsky.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"