Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Żubry wywożą punkt z Wrocławia

Puszcza Niepołomice bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z wiceliderem tabeli.

Żubry wywożą punkt z Wrocławia
fot. Sabastian Borowski / PAP

Piłkarze Żubrów zdobyli cenny punkt w starciu ze Śląskiem Wrocław, niepołomiczanie podtrzymali w ten sposób swoją passę dobrych występów w meczach z wyżej notowanymi rywalami. Po remisach z Legią i podziale punktów z Rakowem, teraz zespół trenera Tomasza Tułacza stoczył wyrównaną walkę z drużyną ze stolicy Dolnego Śląska.

Śląsk pierwszą doskonałą sytuację bramkową miał zaraz na początku meczu, ale wychodzący z kontratakiem Patryk Klimala fatalnie zagrał do Erika Exposito i wrocławianie nawet nie oddali strzału.

Kolejne minuty mogły być dużym zaskoczeniem dla miejscowych kibiców, bo to goście posiadali optyczną przewagę i częściej gościli pod polem karnym rywali. Odwagi Puszczy starczyło jednak na niespełna kwadrans, a później się cofnęła, skupiła na obronie i szukała szans na gola w kontratakach. Po jednym z takich wypadów w polu karnym padł Kamil Zapolnik i arbiter wskazał na jedenasty metr, ale po analizie wideo odwołał swoją decyzję i ukarał napastnika gości żółtą kartką. To było wszystko, co zaproponował beniaminek w pierwszej połowie w ofensywie.

Z drugiej strony było lepiej, ale niewiele lepiej. Śląsk był przy piłce, atakował, ale nie potrafił się przebić przez mur białych koszulek. Wrocławianie potrafili bramce rywali zagrozić jedynie po stałych fragmentach gry. Po jednym z rzutów rożnych Simeon Petrow strzelał z kilku metrów, ale zmierzającą do siatki piłkę z linii wybił Wojciech Hajda. Tuż przed przerwą ponownie po rzucie rożnym było groźnie, ale tym razem strzelał Alex Petkov, a Puszczę świetną paradą uratował Oliwier Zych.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił: Śląsk miał optyczną przewagę, był częściej przy piłce, a Puszcza się broniła i próbowała kontratakować. Pierwsi nie mieli nadal pomysłu na złamanie twardej obrony rywali, a drudzy mieli problemy z dokładnością przy wyprowadzaniu piłki.

Wrocławianie potrzebowali blisko kwadrans, aby przedrzeć się przez defensywę rywali. Po dograniu Patryka Olsena do Nahuela Leivy ten drugi znalazł się w dogodnej sytuacji, ale trafił w bramkarza gości. Kilka chwil później ponownie ładnym podaniem popisał się Olsen i Roman Jakuba w ostatniej chwili zdjął piłkę z głowy Patryka Janasika.

Im było bliżej końca meczu, tym coraz mniej piłkarskiego działo się na boisku. Goście wykorzystywali każdą okazję, aby skraść drogocenne sekundy, kładli się na murawie i zwlekali z wznowieniem gry. Śląsk natomiast monotonnie atakował, wrzucał piłki w pole karne z nadzieją, że coś z tego będzie.

Mimo wszystko gospodarze mieli piłkę meczową i mogli zdobyć gola. Po świetnym podaniu bardzo aktywnego Leivy w idealnej sytuacji znalazł się Klimala, ale zamiast od razu strzelać, przyjmował piłkę i został zablokowany.

W doliczonym czasie gospodarze postawili już wszystko na jedną kartę, zaatakowali niemal całym zespołem i mogli zostać skarceni. Goście wychodzili z kontratakiem dwóch na dwóch, ale źle go rozegrali. Chwilę później arbiter zagwizdał po raz ostatni.

Śląsk Wrocław – Puszcza Niepołomice 0:0.

Żółta kartka – Śląsk Wrocław: Simeon Petrow, Patryk Janasik; Puszcza Niepołomice: Wojciech Hajda, Kamil Zapolnik, Artur Craciun, Hubert Tomalski.

Sędzia: Karol Arys (Szczecin). Widzów: 14 811.

Śląsk Wrocław: Rafał Leszczyński – Łukasz Bejger (46. Patryk Janasik), Simeon Petrow, Aleks Petkow, Jehor Macenko – Piotr Samiec-Talar (72. Mateusz Żukowski), Patrick Olsen (72. Petr Schwarz), Peter Pokorny, Patryk Klimala, Matias Nahuel Leiva – Erik Exposito.

Puszcza Niepołomice: Oliwier Zych - Piotr Mroziński (79. Tomasz Wojcinowicz), Artur Craciun, Łukasz Sołowiej (79. Michał Koj), Roman Jakuba – Jordan Majchrzak (83. Thiago), Wojciech Hajda (51. Jakub Serafin), Konrad Stępień, Bartłomiej Poczobut, Lee Jin-hyun (83. Hubert Tomalski) - Kamil Zapolnik

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"