Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wisła traci gwiazdę za 300 tys. euro. Właściciel Pogoni odpowiada na zarzuty Jarosława Królewskiego

Końcówka okna transferowego w ekstraklasie przyniosła polskiej piłce trzęsienie ziemi, którego mało kto się spodziewał. Czołowy napastnik Wisły Kraków, Jordi Sánchez niespodziewanie opuszcza stolicę Małopolski i przenosi się do Pogoni Szczecin. Transakcja przeprowadzona w ekspresowym tempie wywołała ogromne poruszenie wśród kibiców oraz bezpośrednią wymianę zdań między władzami obu klubów.

Wisła traci gwiazdę za 300 tys. euro. Właściciel Pogoni odpowiada na zarzuty Jarosława Królewskiego
fot. wislakrakow.com

Zaskoczenie przy Reymonta i finansowe realia

Dla krakowskiego klubu odejście hiszpańskiego snajpera to potężny cios sportowy. Sánchez znakomicie wszedł w bieżące rozgrywki, stając się motorem napędowym ofensywy „Białej Gwiazdy” i zdobywając 6 bramek w pierwszych 7 ligowych występach. Pogoń Szczecin wykorzystała jednak okazję rynkową i wpłaciła klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie 31-letniego zawodnika.
Kwestie finansowe całej operacji rzucają dodatkowe światło na kulisy transakcji. Jak poinformował dziennikarz „Gazety Krakowskiej” Bartosz Karcz w wideo-podcaście „Studio Reymonta”, Wisła Kraków zarobi na sprzedaży Hiszpana łącznie około 300 000 euro. Kwota ta wynika z samej klauzuli (szacowanej na 250 tysięcy euro) oraz dodatkowych opłat i kosztów manipulacyjnych związanych z natychmiastowym wykupem kontraktu.


Jarosław Królewski: „Mam swoje przemyślenia, ale zachowam je dla siebie”

Władze krakowskiego klubu nie kryły rozczarowania sposobem, w jaki rozegrała się cała sprawa. Prezes Wisły, Jarosław Królewski, zabrał głos w mediach społecznościowych, ujawniając, że krakowianie dowiedzieli się o zamiarach „Portowców” dosłownie na kilkadziesiąt godzin przed finalizacją formalności.
Królewski zaznaczył, że informacja dotarła do klubu bezpośrednio od agenta piłkarza na dzień przed uruchomieniem klauzuli. Mimo podjętych w trybie pilnym prób negocjacji i przedstawienia nowej oferty, sam zawodnik zdecydował się na przeprowadzkę do Szczecina. Prezes Wisły dał do zrozumienia, że styl przeprowadzenia tej operacji przez drugą stronę budzi niesmak, kwitując wymownie na platformie X: „Mam swoje przemyślenia na temat kulisów tej sytuacji, ale wolę zachować je dla siebie”.


Alex Haditaghi odpowiada: „Szanujemy Wisłę, ale jesteśmy też konkurentami”

Na reakcję ze strony Szczecina nie trzeba było długo czekać. Właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, opublikował wpis, w którym bezpośrednio odniósł się do komentarzy płynących z Krakowa. Biznesmen podkreślił, że choć darzy klub z Reymonta należytym szacunkiem, futbol na najwyższym szczeblu rządzi się twardymi prawami rynku.
Haditaghi zaznaczył wprost: „Szanujemy Wisłę, ale jesteśmy też konkurentami”. Właściciel Pogoni argumentował, że jego nadrzędnym obowiązkiem jest wzmacnianie własnej drużyny i reagowanie na nadarzające się okazje. Zwrócił uwagę, że uruchomienie obowiązującej klauzuli wykupu jest w pełni legalnym i standardowym mechanizmem transferowym, a przecinanie się interesów rywalizujących ze sobą klubów to naturalny element profesjonalnego sportu.


Nowe otwarcie w Szczecinie, wielka wyrwa w Krakowie

Dla Jordiego Sáncheza Pogoń Szczecin jest już trzecim przystankiem w Polsce, po wcześniejszych występach w Widzewie Łódź i Wiśle Kraków. W Szczecinie Hiszpan ma natychmiast wejść w buty podstawowego egzekutora i rozwiązać problemy zespołu z wykańczaniem akcji.
W Krakowie pozostaje natomiast spory niesmak oraz pilna potrzeba załatania luki w ataku. Choć do klubowej kasy trafi około 300 tysięcy euro, utrata kluczowego ogniwa w tak ważnym momencie sezonu stawia sztab szkoleniowy „Białej Gwiazdy” przed niezwykle trudnym wyzwaniem.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem