Wisła Can-Pack raz jeszcze wygrała w tym sezonie z CCC, tym razem po dramatycznej końcówce spotkania. Teraz czas na półfinały z Energą Toruń. Pierwsze mecze z zespołem Elmedina Omanicia - w grze do trzech wygranych - już w środę i czwartek w Krakowie.
W tym sezonie "Biała Gwiazda" wygrała niemal wszystkie mecze z Mistrzem Polski - pokonując CCC zarówno w finale Pucharu Polski jak i w dwóch ligowych spotkaniach. Dopiero ostatni mecz w Polkowicach zakończył się zwycięstwem CCC. Dziś - w ostatnim meczu przed play-off - niewiele brakowało, by krakowianki straciły sporo z tej psychologicznej przewagi, jednak trójka Cristiny Ouviñi niemal równo z syreną to był prawdziwy nokaut.
Krakowianki zaczęły słabo już po 90 sekundach przegrywając 0:7. Kolejnych 10 minut to jednak dobra gra gospodyń, które zaczęły trafiać skutecznie utrudniając życie rywalkom. Pod koniec pierwszej kwarty było już nawet 18:9, choć ostatnia minuta to znów przestój "Białej Gwiazdy". Wiślaczki utrzymały prowadzenie jeszcze niemal do przerwy, ale trójka polkowiczanek dała im jednopunktową przewagę do przerwy.
W drugiej kwarcie gospodynie pudłowały na potęgę i to nawet będąc w czystych pozycjach. W trzeciej kwarcie Wisłę próbowała poderwać indywidualnymi akcjami Allie Quigley. Pozwoliło to utrzymać kontakt z zespołem Jeleny Skerović i Magdaleny Leciejewskiej. Z byłych wiślaczek ta dwójka spisywała się dziś najlepiej. W końcówce "Biała Gwiazda" zagrała z dużą determinacją walcząc o zwycięstwo. I choć nie trafiła Jantel Lavender i chwilę później Cristina Ouviña - to wygrana cały czas była w zasięgu ręki. Na sekundę przed końcem hiszpańska rozgrywająca trafiła z dystansu i w sytuacji gdy rzut Magdaleny Leciejewskiej chybił celu - wygrana stała się faktem.
Wisła Can-Pack Kraków - CCC Polkowice 45:43 (18:13, 4:10, 10:14, 13:6)
Wisła Can-Pack : Quigley 14, Lavender 12, Ouviña 7, Tamane 4, Żurowska 4, Pawlak 2, Szott-Hejmej 2, Skobel 0.
CCC : Leciejewska 14, Snell 6, Oblak 5, Skorek 5, Misiek 4, McCarville 3, Majewska 2, Szczepanik 2, Skerović 2.