W poprzednim meczu z Górnikiem Łęczna, krakowska Wisła przełamała jedną złą serię - po ponad 500 minutach w końcu strzeliła gola. Teraz czas na przełamanie kolejnej fatalnej passy. Od 8 kolejek Wisła nie zaznała smaku zwycięstwa. Co więcej, w tym czasie przegrała aż 6 meczów. Teraz na ich drodze stanie Podbeskidzie Bielsko-Biała, która na wiosnę jest zespołem-zagadką. Relacji z tego spotkania będzie można słuchać w specjalnym internetowym kanale sportowym dostępnym także przez mobilną aplikację Radia Kraków. Transmisja także poprzez odbiorniki z systemem DAB+. Relacji z murawy będzie można słuchać także w serwisach informacyjnych Radia Kraków. Na naszej stronie internetowej tradycyjna relacja "minuta po minucie".
Sytuacja krakowskiej Wisły wydaje się być dosyć słaba. Wiślacy co prawda mogą nieco odetchnąć z ulgą po meczu z Górnikiem Łęczna, ponieważ udało się w końcu nie przegrać, ale to dalej jest stanowczo za mało, żeby uspokoić sytuację wokół klubu. Dodatkowo w starciu z łęcznianami, żółte kartki eliminujące z kolejengo meczu złapała para podstawowych środkowych obrońców - Arkadiusz Głowacki i Richard Guzmics. Nie wiadomo zatem jak zaprezentuje się w meczu z Podbeskidziem eksperymentalna linia obrony. Prawdopodobnie stoperów zastąpią Alan Uryga i Maciej Sadlok.
Podbeskidzie wiosną jest prawdziwą zagadką. Na inaugurację nowego roku bielszczanie ulegli Lechii Gdańsk aż 0-5, ale trzeba podkreślić, że w pierwszej połwoie dwóch graczy z Bielska otrzymało czerwone kartki. Do tego momenu wynik był remisowy. W ostatniej kolejce podopieczni Roberta Podolińskiego niespodziewanie pokonali 4-1 Lecha Poznań a ich gra była naprawdę imponująca. Jak będzie tym razem?
Początek meczu w Krakowie o 20.30. Relacji z tego spotkania będzie można słuchać w specjalnym internetowym kanale sportowym dostępnym także przez mobilną aplikację Radia Kraków. Transmisja także poprzez odbiorniki z systemem DAB+. Relacji z murawy będzie można słuchać także w serwisach informacyjnych Radia Kraków. Na naszej stronie internetowej tradycyjna relacja "minuta po minucie".
Krzysztof Orski